Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Jak Go Zmienic??
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2006-08-04, 12:31   #77
RUDA.KOTKA
Raczkowanie
 
Avatar RUDA.KOTKA
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 309
Dot.: Jak Go Zmienic??

Cytat:
Napisane przez karolca
Ja w moim TŻ zmieniam jedynie to, żeby nauczył się ROZMAWIAĆ. z domu wyniosl markotnosc, opryskliwosc i zycie "kazdy sobie". Fakt, u mnie, ze mna jest prawie dobrze, ale jak ma zly humor, to jak grochem o sciane. I nie da sie do niego w zaden sposób dotrzeć. Do tego jest cholernie wybuchowy i nie panuje nad zloscią. Uczymy sie oboje nad tym u niego panowac.
Nie, nie zdarzylo sie, ze zrobil cos zlego, ale nie lubię takiego zachowania. jednak zauwazylam ze i u mnie to zaczelo sie udzielac
Staram sie namówić TŻ do wspolnego dbania o mieszkanie. Podział obowiązków. "ja robie obiad, to ty pozmywaj naczynia"
"ja odkurzam, myje podlogi, ty scierasz kurze". Ja prasuje, ty chowasz ubrania na miejsce.
Owszem, sa rzeczy ktorych on nie potrafi, i nawet go tego nie uczę. Wole zrobic sama. Tak samo jak sa rzeczy, do których on nadaje sie lepiej niz ja. i wiem, ze moglabym sama to zrobic, to jednak TZ wysylam do tej pracy (np. naprawienie szyflady, przykrecenie kilku srubek...).

Nienawidze jak ja zaczynam sprzątac a on sobie lezy wygodnie na tapczanie :[ krew mnie zalewa

czego nie moge go nauczyć. ubrania potrafi rzucic byle gdzie w kąt. Nie potrafie go nauczyc zeby je zlozyl i odlozyl gdzies na bok. Balagan w ciuchach mu nie przeszkadza wiec nie wiem jak z tym walczyc. Co jeszcze.
Skarpetki... ma tylko ciemne, nie znosi jasnych. A ciemne rzeczy nie sa prane czesto, ze wzgledu na takowych brak. I chodze za nim i proszę, ze jak po pracy się kąpie, zeby wzial proszek i je namoczył albo przeprał. NIE. dwa lata juz tak. Czasem i mama mnie podziwia za cierpliwosc
o korcze a ja myslałam ze tylko moj facet jest taki:P
markotnosc i opryskliwosc?? znam to doskonale nawet mała rzecz potrafi go wyprowadzic z rownowagi a jak juz jest w takim stanie to gada co mu jezyk na sline przyniesie i nie zwraca uwagi ze ktos patrzy
jak tak sie zachowuje jest mi strasznie wstyd za niego
i jak taki jest to wolałabym sie zapasc pod ziemie i przeczekac az mi minie
ale niestety tak jak Ty ja tez zaczełam sie zarazac takim zachowaniem i ostatnio nawet zauwazyłam ze jak taki jest to ja zaczynam byc wredna i tez wybucham no a do czego dochodzi to juz wiadomo kłutnia jest nieunikniona probuje walczyc z tym chce go uswiadomic jak to wyglada z boku ale nie rusza go to ostatnio wpadłam na to ze moze go skameruje jak sie wkurza a potem mu puszcze ...podobno dobru pomysł tylko jak to zrobic zeby nie wiedział i zebym nie wywołała specjalnie awantury
"kazdy sobie" to tez u niego norma jego mama w domu robiła zawsze za niego wszystko za niego za jego brata i ojca wiec wszystkie czynnosci spadały na nia wiec teraz koleja rzeczy spadły na mnie
a to ze ich matka wszystko robiła za nich on nie zna tego zeby dzielic sie praca bo po co od tego jest kobieta
wiec jesli chodzi o pozmywaniu to zapomnij zeby zmył po mnie
a bałaganiarstwo jejka w tym przechodzi sam siebie:9
a tekst "no bo Ty masz taki guziczek jak go przycisne to chodzisz i wszystko sprzatasz to po co mam Ci zabierac ten cenny dar" poraszka prawda
RUDA.KOTKA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując