2011-01-23, 14:10
|
#5
|
Ekspert GotowaniaNaGazie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 369
|
Dot.: Teściowa - mój wróg :)
[1=c9ce64032b34c03b38ca5eb a31819bbd4fc95b6e_5e77fc0 2437e3;24560721]ja teraz z nią mieszkam to nie dzwoni, chyba nigdy do mnie ona nie dzwoniła pijana mnie nie widziała bo ja nie pije alkoholu. Cieszę się trochę że jest plotkarą to czasami często na wieś wychodzi a ja wole jak jej nie ma, bo jak jest i zejdę na dół (mamy pokoje na górze) to się wtrąca chociaż przed ślubem ze sto razy mówiła że po ślubie idziemy na osobny garnuszek żebyśmy sobie robili co chcemy i nie będzie wtrącania się i będzie miała nas wreszcie z głowy (bo ona gotuje a my nie jemy jak ona np gotuje krupnik a ani ja ani Tż go nie lubimy, a poza tym gotuje coś czego nie lubimy w jej wykonaniu, tylko jak sami sobie zrobimy) a teraz po ślubie jak idę do lodówki (mamy bardzo małą kuchnie i lodówka jest w jej pokoju) to się pyta co robię i jak mówię że np gyrosa to ona że kapusty nie mamy no to ja(J) że kupi Tż w sklepie to znów ona (T) że w sklepie na pewno nie ma (J) jak nie będzie to zrobię z piersi jutro kotlety (bo piersi zamrożone wtedy wyjmowałam) (T) ja już wyjęłam mięso na rosół dla nas na jutro i na obiad to mogę te piersi schować. Ja piersi nie schowałam, ona obiad nagotowała dla całej 3 , my jej nie jedliśmy zrobiliśmy sobie osobno, bo ona jak jej się zachce i gotuje obiad to gotuje dalej dla całej trójki i mówi żebyśmy jedli albo je jedzenie ze słoików (flaki jak podgrzała to śmierdziały jakby się zepsuły ale ona twierdziła że są dobre, a bigosu ja nie jem bo jak jadłam to się natknęłam na kawałek spory kieliszka i w dodatku ja go nie widziałam i poczułam go w buzi!! nie chce myśleć co by było jak bym to ugryzła). wkurzające to jest[/QUOTE]
Wybacz, ale jakby ktoś lodówkę w moim pokoju miał... sama swojej lodówki też bym nikomu nie oddała...?
Dziwne rzeczy piszesz, chyba nie tak powinno mieszkać młode małżeństwo?
|
|
|