Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - kompletnie zaburzona równowaga skóry
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2006-08-24, 15:17   #2
Joey
Zakorzenienie
 
Avatar Joey
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 3 390
Dot.: kompletnie zaburzona równowaga skóry

Hej Też jakiś czas temu miałam podobne odczucia do Ciebie. Wydawało mi się, że odkąd zaczęłam używać kosmetyków, stan cery trochę się pogorszył. Nie wiem na ile było w tym prawdy (bo generalnie różnica nie była aż tak wielka; nie wiem, czy nie chodziło bardziej o to, że zanim zaczęłam używać wszelkich mazideł, po prostu nie przejmowałam się tym, jak wygląda moja cera i nie wyolbrzymiałam jednej krostki czy jakiegoś zaczerwienienia ). W każdym razie odstawiłam z dnia na dzień wszystkie kosmetyki. I muszę powiedzieć, że naprawdę tego NIE POLECAM. Dodam, że mam cerę normalną w stronę suchej (czyli taką jak Ty kiedyś). Wytrzymałam jakieś dwa tygodnie, może trochę więcej. To było po prostu straszne. Cera była przesuszona, a policzki częściej niż zwykle zaczerwienione. Jak teraz o tym pomyślę, to włos mi się jeży na głowie, ale wtedy zaciskałam zęby i myślałam, że to przeczekam i, że będzie już tylko lepiej - że skóra zacznie się odzwyczajać od kremów. Rzeczywiście, po jakimś czasie było minimalnie lepiej, ale ja już dłużej tak nie mogłam i wróciłam do kosmetyków.

Znowu zaczęłam eksperymentować z różnymi kremami, chcąc znaleźć coś idealnego. Stosowałam na przykład trzy różne kremy w tym samym czasie. To też w moim przypadku nie było dobre - skóra co prawda była dobrze nawilżona, ale pojawiały się różne czerwone krostki na policzkach i inne niedoskonałości. W końcu postanowiłam, że mam dość tych ciągłych eksperymentów z cerą i powiedziałam sobie, że muszę wreszcie znaleźć jakiś jeden krem, którego będę mogła używać przez dłuższy czas, skoro moja cera nie lubi eksperymentów. Kupiłam sobie Humektan i od około miesiąca używam tylko niego i jestem strasznie zadowolona, bo cera jakby wreszcie się unormowała, jest nawilżona i nie pojawiają się żadne podrażnienia i niespodzianki.

Oprócz tego cały czas marzę, że znajdę kiedyś jakiś filtr, który mogłabym stosować na dzień, ale póki co zaprzestałam poszukiwań, bo miałam po prostu dość - nie było filtra, który by mi nie szkodził. Chciałam dać się uspokoić cerze, także nawet filtrowe eksperymenty musiały chwilowo się skończyć. (Ale już się szykuje testowanie Antheliosa Creme Fondante, z wizażowej wymiany. )

Generalnie: im mniej, tym lepiej. W moim przypadku to się sprawdza. Obecnie używam tylko żelu do mycia twarzy i wyżej wymienionego kremu i muszę powiedzieć, że dawno nie miałam tak ładnej cery. Wszystkie peelingi, maseczki, toniki itp. poszły w odstawkę.

To tyle moich spostrzeżeń, mam nadzieję, że w jakimś stopniu Ci to pomoże.
Joey jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując