11 kwiecień
Z wczorajszych planów na basen nici, moja mama to typowa histeryczka. Mówimy jej ( z siostrą) ze jedziemy na basen, ze bierzemy jeszcze Malego ( mojego synka - ma niecale o jak sie 4 latka ) a ona lament.

No bo jak wejdzie na za glęboką wodę, bo jak sie zachłyśnie, a jak dostanie uczulenia... tłumaczymy jej ze wszystko bedzie ok, a ona: a ty w ciązy, tam jest pelno bakteri, zarazkzów, dostaniesz jakiegoś grzyba albo cos gorszego...

... no i nasze plany legly w

gruzach.
Ale tż powiedzial ze mi to wynagrodzi

Za tydzien jedziemy do "motylówki"
Jest to takie gospodarstwo agroturystyczne, mają bardzo duzo atrakcji. Mozna sobie np wynając domki, mozna jezdzic konno, bryczką, popywac kajakami, lowic ryby, no jest duzo atrakcji... w kazdym razie my pojedziemy z synkiem sobie odpocząc. Ostatnim razem jak tam bylismy to oczywiscie mąż musiał lowic ryby bo to jego hobby, no a synek idzie w slady za tatą. Oglądalismy zwierzątka, maly jezdzil na bryczce i wogole, no fajne miejsce na niedzielne popoludnie
19d6617f3a.jpg77640896d5.jpg
No a ja jak to ja, caly czas staram sie zdrowo odzywiac, no i spacerki spacerki. Wczoraj u nas tak wialo ze wyszlam z domu doslownie tylko na 15 minut. Dzisiaj wieczorem za to mam zamiar cwiczyc joge

po ostatnim razie czulam się tak lekko ze szok
I w sklepie kupilam truskawki dzis rano.

zapewne nie są krajowe, ale są wyjątkowo smaczne
we_dwoje_1_18533.jpg