2011-05-15, 17:15
|
#2116
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 6 375
|
Dot.: Kobiety mężczyzn mundurowych:) - część III
dziękuję, pidzi Ja już powolutku zdrowieję i mam nadzieję, że za kilka dni będę już w 100% zdrowa 
W ogóle wczoraj pojechałam do mojego TŻ-a, specjalnie przed 4 wyjeżdżałam, przez całą drogę myślałam o tym, jak bardzo się ucieszy z tego, że przyjechałam, bo zależało mu, żebym wtedy była, ale zachorowałam. No i w końcu zajeżdżam na miejsce, wchodzę na mieszkania znajomych, gdzie miał nocować, a oni wszyscy w śmiech. Szukam go wśród nich, a jego nie ma. Okazało się, że on o 6 pojechał do mnie, żeby zrobić mi niespodziankę, bo pewnie biedna i chora leżę w łóżku Ustaliliśmy, że ja wracam, całe szczęście klucz od pokoju zostawiłam koleżance, a nie zabrałam ze sobą, mógł chociaż wejść do mnie i odpocząć Więc zamiast się widzieć od godziny 10-11, byliśmy na miejscu przed dwudziestą Ale sytuacja na maksa śmieszna, chociaż mój TŻ nie mógł przez długi czas się z tego śmiać, ale w końcu mu przeszło Od tej pory nie będzie chyba nigdy więcej niespodzianek 
Co do deszczu, to u mnie też trochę popaduje (albo dopiero się zanosi, nie chce mi się do okna ruszać ), ale aż tak dużo nie pada chyba. Nie wiem, ja nie narzekam, może bardziej w centrum i na wschodzie pada
__________________
Przyszłość zaczyna się dzisiaj. Nie jutro.
Wymianki
Edytowane przez lovebird
Czas edycji: 2011-05-15 o 17:18
|
|
|