2011-08-25, 21:43
|
#105
|
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 91
|
Dot.: Chamstwo w tramwajach i autobusach.. (śmieszne jak i straszne "kfaitki"..:P)
Hm, no tak - komunikacja miejska
Różne dziwne sytuacje były... Na przykład raz stałam sobie grzecznie w tym przejściu między siedzeniami, pod oknem siedziała jakaś młoda dziewczyna, obok niej chyba jakaś kobita, a obok mnie stał starszy pan. Nic nie mówił, zupełnie nic. W końcu dziewczyna wstała i się przecisnęła do wyjścia, a wtedy... dziadek zaczął na cały autobus obrabiać jej tyłek. W tym różne ciekawostki typu jak to wieś przyjeżdża do miasta i się nie umie zachować, itd. No ja przepraszam bardzo, ale on się taką kulturą wykazał, że klękać narody.
W ogóle, to denerwuje mnie strasznie, jak sobie siedzę gdzieś dalej od wejścia, nagle pojawia się jakaś babcia i patrzy tym typowym pożądliwym wzrokiem na moje miejsce. No dobra, ja bardzo chętnie jej to siedzonko odstąpię, nie ma sprawy, ale po drodze do niego babcia STARANUJE kilka osób, nie mówiąc już o tym, że ja też muszę się jakoś z tego miejsca wygramolić
I wkurza mnie jeszcze jak akurat kanar kogoś capnie, a ten delikwent się zaczyna wykłócać. Nosz chol... Nie masz biletu/jakiegoś zaświadczenia - płacisz. Ludzie kochani... Kanar też człowiek - ma taką pracę i można to chyba uszanować.
|
|
|