Dot.: Rozwód?
Żaden lot nie wchodzi w grę. Lekarz zakazał, niestety, aż do rozwiązania muszę leżeć. Z mężem znałam się 3 lata, parą zostaliśmy w styczniu, w kwietniu zaszłam w ciążę, więc zdecydowaliśmy się na szybki ślub. Wydawał mi się bardzo odpowiedzialny. Gdy wylatywał, żegnaliśmy się ze łzami w oczach. Nie wiem co się stało. Diametralnie się zmienił, stał się zimny i oschły, jestem pewna, że jest inna kobieta. Nie mam wsparcia u teściów, traktują mnie jak śmiecia. Myślą, że ,,złapałam'' go na ciąże, bo połasiłam się na majątek. Popierają jego decyzję o stałej pracy, pewnie dlatego, żeby był z dala ode mnie. Sama mam tylko mamę, po porodzie nie utrzymamy się z jej pensji. Nie wyobrażam sobie przyszłości. Mieszkam w mieszkaniu, które należy do rodziców męża. W tej sytuacji jestem pewna, że niedługo wypowiedzą mi lokum i nawet nie będę miała własnego kąta
|