2011-09-15, 20:35
|
#11
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Rozważanie rozwodu- pomocy...
Cytat:
Napisane przez pieguska3417
Co do utrzymania - utrzymuja nas moi rodzice, gdyby nie oni juz dawno bym chyba zwariowała mam ogromna pomoc z ich strony... Mieszkamy z nimi nie placimi rachunkow, daja nam jedzenie, kupuja rzeczy synowi. On ma bardzo marną wypłatke nie bylby w stanie nas utrzymać. Jestem niezależna... ale on nie jest i tu jest problem bo nie jestem wywłoką, nie mam serca wyrzucić go z domu bo on średnio ma sie gdzie podziać - jego rodzice to alkoholicy z ktorymi nigdy nie mial latwego życia..
---------- Dopisano o 21:28 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------
W zasadzie to on jest finansowo uzalezniony odemnie... tu ma ciepło, wszystko pod nos, zero awantur pretensji... a u siebie w domu wiadomo jak to z rodzicami alkoholikami. Tylko ze on wogole nie docenia tego co moi rodzice dla nas robią a wrecz przeciwnie pretensje ma ze mu łażą, ze upominają, ze z nim rozmawiają on najchetniej to by byl sam nawet jak ktos nas odwiedza to pretensje ze on nie chce gosci on nikogo nie zapraszał. A ja jestem wychowana tak ze jestem gościnna, rodzinna i trudno mi to zrozumieć...
|
aha, czyli przyszlas pomarudzic na forum i nic dalej z tym nie zrobisz?
__________________
-27,9 kg 
|
|
|