Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Rozstanie z facetem, część XX
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2011-10-03, 21:52   #1663
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Dziewczyny.. zrobiłam to może nie do końca tak jak by chciała ale zrobiłam. Napisał do mnie o której mam czas ja mu odpisałam i się umówiliśmy. Przyszłam, on do mnie że o co mi chodziło, ja że moim zdaniem to już nie ma sensu. On do mnie że jestem inteligentna więc domyśliłam się że on mi to samo chciał powiedzieć, tylko chciał więcej czasu żeby się zastanowić. Ale skoro oboje uważamy że coś jest nie halo to jest. Ja głupia sie łudziłam że moze powie mi żebyśmy się nie rozstawali.. Mniejsza. Powiedzieliśmy sobie wszystko co mamy "przeciwko sobie" On każdy mój argument odparł jak zawsze zresztą Mało tego na koniec usłyszałam uwaga uwaga! że on od początku nie miał zamiaru dawać z siebie wszystkiego bo jest po długoletnim związku i wie że to nie ma sensu. Czyli że tak jak go o to oskarżyłam kiedyś myli priorytety. Ja też jestem po długo letnim związku i jakoś związek z nim się zaliczał do moich priorytetów.. Powiedział mi jeszcze że niby ja od początku nie chciałam tworzyć jakiś stałych związków wiec nie wie co mam mu za złe, ja na to czyli traktujesz to jako zabawę, a on nie bo jakbym to tak traktował to już dawno bym się z tobą nie spotykał. Na koniec powiedziałam mu że zaraz idę i albo kończymy to na zawsze albo się jeszcze zastanawia przez wyjazd (bo za kilka dni wyjeżdża na tydzień) On (wyglądało na to jakby się przestraszył) że przecież nie musimy zrywać kontaktów i nie musimy sobie obiecywać że się będziemy zastanawiać, bo on nie wie do jakich wniosków dojdzie np za 2 tygodnie. Ja powiedziałam że wychodzę. On do mnie że takich sytuacji nienawidzi i żebym wróciła, ja że nie i poszłam pod drzwi, poszedł za mną i tak staliśmy i patrzyliśmy na siebie bez słowa z 5 minut, on w końcu że mnie odwiezie ja że nie chce i w końcu go przytuliłam( pejczem mnie za to) a potem jeszcze pocałowałam (batem mnie) On do mnie że to nie jest najlepszy sposób na rozstanie. Ja w takim razie przepraszam, a on wziął i mnie pocałował sam. Potem powiedziałam że już serio Idę , już wychodziłam a on za mną czy ma zadzwonić jak wróci, ja że tak (zlejcie mnie) i poszłam odwróciłam się wyszedł za mną i patrzył. Powiedzcie mi że dobrze się stało, bo mam wyrzuty sumienia że mogłam czekać aż on się zastanowi a nie od razu tak..
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora