2011-10-10, 01:48
|
#1847
|
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 24
|
Dot.: Oleje i olejki do włosów - część III
Chciałam się z Wami przywitać. Jestem na samym początku mojej drogi z olejkami. I to w sumie z dużego przypadku. Na moje przetłuszczone u nasady i suche na końcach włosy, cieńkie, delikatne, farbowane, prostowane, wystawione na słońce cały rok... położyłam przysłowiowy krzyżyk. I już nawet przestałam szukać czegoś nowego dla nich. W ubiegłym tygodniu kupiłam w indyjskim sklepie (na drugim końcu Europy) olej kokowsowy (Parachute) w celach kulinarnych. Jakże wielkie było moje zaskoczenie kiedy w poszukiwaniu ciekawego przepisu na dania z kokosem trafiłam na ten wątek (a mój świeży zakup, który wydawał mi się jakimś nieznanym, dzwiwnym produktem z dolnej półki w śmiesznym sklepie) okazał się hitem ... !
Weekend upłynął mi i mojemu TZ zdecydowanie pod znakiem kokosa, który był dosłownie wszędzie I na włosach, skalpie, twarzy, ciele i w każdej możliwej potrawie
Dziękuję Wam bardzo za ten wątek bo to jak dziś lśnią moje włosy i jakie są miekkie to jest dla mnie dosłownie jakiś cud.
Naczytałam się o groźbie bankructwa przy olejowym maniactwie, mimo wszystko jednak wolę doświadczyć tego sama i jutro idę na dalsze olejowe poszukiwania.
|
|
|