Dot.: zapach posycający szaleństwo
Niszowców nie znam niestety, a to własnie wśród nich zapewne należałoby szukać zapachów nietypowych, wywołujących tak ekstremalne emocje.
Dla mnie osobiście tylko jeden zapach jest taki, że czując go "zarywa" mi się rzeczywistość i przypominają wszystkie schizowe momenty filmów takich jak "Lost Highway" lub "Mulholland Drive". Jest to Alien. Nazwa faktycznie dobrana idealnie, bo charakter zapachu jest dosłownie nie z tego świata. Ja przynajmniej tak go odbieram. Jest w nim mnóstwo kontrastów, których nie trawie i nie potrafie ich w żaden sposób zinterpretować ani do niczego przyrównać, no chyba że do absurdu Zapach budzi we mnie ogromny niepokój. Nosić bym go nie mogła, bo bym chyba zwariowała.
__________________
Pistacja
|