2011-11-10, 19:23
|
#1539
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 588
|
Dot.: Matki Polki i Diablice lecz czy wszystkie mają chcicę??? III-IV.2010r.
Cytat:
Napisane przez lindsley
Wpadłam tylko napisać że mamy jakiś pechowy czas...
Widocznie moja kostka to za mało... Wczoraj Michaś trenował akrobatykę ze wspinaczką i złamał rączkę. Obie kości i jedna z przemieszczeniem  Spędziliśmy noc w szpitalu bo miał nastawianą rączkę w znieczuleniu ogólnym. Namęczył się bardzo, teraz znów go chyba boli bo co chwilę się budzi mimo czopka przeciwbólowego 
|
lind, jak mi przykro , biedny michaś, kochany malutki. Mam nadzieję, że szybciutko przestanie boleć.
dziewczyny wracając jeszcze do tematu szkoły i nauczycieli, który w sumie został zapoczątkowany przez wypowiedź mrówci, to powiem wam, że ja inaczej niż wy zrozumiałam jej wypowiedź. Chodzi o to jak pisała, że będzie się musiała starać wytrzymać z małymi diabełkami czy coś w ten deseń.
A wy trochę naskoczyłyście, że może źle pracę wybrała itp.
A ja to zrozumiałam bardziej w kontekście człowieka niewyspanego- w innej pracy, mniej nerwowej i wymagającej się takie mega niewyspanie inaczej przenosi na faktyczną robotę. A tu powinno się być rześkim, komunikatywnym itp.
A sama po sobie wiem, że jak moja mi spać nie daje (w sensie tego wstawania), to potem cały dzień mam do dupy i jak moja dokazuje (nawet lekko)to bym ją za okno wystawiła, a przecież ona moja i kochana i naj naj i w dzień kiedy jestem (w miarę) wyspana odbieram wszystko inaczej.
A moje niewyspanie ma się nijak do niewyspania chronicznego mrówci...
I ja np.lubię uczyć, dzieci mnie lubią, ja je też (wiadomo, oprócz jednostek wybitnych inaczej), dyrektor chwali, a jak sobie wyobrażam że miałabym taka zamulona do roboty iść ( a mrówa ma gorzej), to nie wiem co by to było....
__________________
Szczęścia nie można kupić, ale...można je sobie urodzić 
|
|
|