Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 588
|
Dot.: Matki Polki i Diablice lecz czy wszystkie mają chcicę??? III-IV.2010r.
Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa
mnie sie dzis mignely w tesco ale nie zwracalam uwagi ;/tylko dosc spore pudlo za 99zl bylo.
|
oo ciekawe, trza obadać
Cytat:
Napisane przez Baobabek
evitka - Kubuś ma takie duplo:
|
Cytat:
Napisane przez ania p
|
dzięki dziewczyny,
szpital świetny i jeszcze taki dom mi się podoba http://allegro.pl/lego-5639-duplo-do...877392156.html
tak mnie na te duplo wzięło, bo młoda ma podróbkę duplo farmę, ostatnio coraz więcej się nią bawimy, i teraz w sobotę kupiłam jej całą reklamówkę duplo w lumpku za 40zł i się nam obu właściwie budowanie spodobało ("mamusiu, zobacz buduwam domek" i miałam brać to zoo z podróbkowych, ale zaczęłam się zastanawiać nad "prawdziwymi", bo jednak jest duża szansa że to będzie zabawka na lata...
i zaczęłam grzebać na all i świra dostaję , z jednej strony od cen, a z drugiej od wyboru. Szczególnie na używki patrzę, ale też sporo tego i właściwie sama nie wiem co brać-czy większy zestaw taki doroślejszy-w sensie nie takie tylko klocki podstawowe, ale właśnie zoo, domek czy coś...no obczaję jeszcze temat-jak się babcia będzie chciała dołożyć, to może coś się fajnego wybierze
Cytat:
Napisane przez anakazar
Ło nie zdziw się.Moja koleżanka ma 24 metry tylko,a Pani u niej sprząta 8 godzin co 2 tygodnie.Ich w domu nie ma,bo pracują do pózna i tylko w nocy urzędują w chacie,a sprzątania tyle,że głowa mała 
|
to ciekawe kiedy brudzą jak ich ciągle nie ma 
Cytat:
Napisane przez libra777
Oj ja to nikomu bym zarobić nie dała na tym co sama mogę/umiem zrobić 
mój tż to samo nigdy nie wołamy żadnych majstrów wszystko robi sam.
|
ja też jak mam i sknera jestem
Cytat:
Napisane przez Baobabek
a ja z kolei bym nie dopuściła, żeby jakaś obca baba mi się pałętała po domu i grzebała w gaciach 
|
ja też jakoś tak mam
Cytat:
Napisane przez anakazar
Wiecie ja wam powiem tak.Takie Panie(ta moja akurat)pracuję w większości w niebiednych domach,pracuje w kręgu ludzi gdzie jest dobry sprzęt,dużo biżuterii,drogie ubrania/kosmetyki czy inne wartościowe rzeczy i jeśli by coś zginęło to jedna osoba narobiłaby takiego rabanu,że Pani straciłaby pracę już u wszystkich.Tak to działa.Nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek ryzyko.Ja tą Panią już od tylu lat znam,że samej nie boję się zostawić w domu.Jej nie,ale jej nowych pracownic bym nie zostawiła,bo one aż tak o reputacje dbać nie muszą.
|
mi by bardziej chodziło że to takie osobiste jakby mi w rzeczach sprzątała, no wiecie
Cytat:
Napisane przez catro
|
fajne te zestawy-ten warzywniak uroczy.
Też zwróciłam uwagę na te hello kitty-ma któraś z was jakiś zestaw? właśnie ciekawa jestem ich jakości
I tak jeszcze myślę że przydałaby się nam jakaś płyta do budowania na niej, bo tak często w tych zestawach to takie pojedyncze klocki są, a tych większych jak na lekarstwo
Cytat:
Napisane przez megi-megi
Ja bym chciała, żeby ktoś mi posprzątał, niech grzebie w majtkach - odkąd mam nianie do Iguśka i siedzi z nim w domu i pewnie wszędzie szperają, jest mi to obojętne. N ie mam nic niezwykłego do ukrycia, niech ona daje sobie później radę patrzeć na mnie, jak przed oczami będzie miała mojego wacka 
Ale sama robię generalne sprzątanie w dwa dni popołudniami (no bez mycia okien). Kocham odkurzać i myć podłogi - jakieś zboczenie.
A Igor uwielbia mi pomagać - ostatnio wszedł do wiadra, jak myłam podłogę
Kiedyś POLICJANT (w mundurze na służbie) W PODZIEMIACH ZAPROPONOWAŁ MI SEKS  Dość subtelnie, delikatnie i podrywająco, jednak jednoznacznie :P Nie ma to jak Warszawa 
|
może najwyżej czasem pożyczy baterie z powrotem do garnuszka na klocuszka 
widzisz jak na facetów działasz , zresztą jesteś śliczna, więc co się kolesiowi dziwić
---
co do sprzatania, to ja najabrdziej lubię prasować, ale ostatnio rzadko to robię, bo mi się nie chce. najmniej lubię zmywać gary i obierać ziemniaki ( i w ogóle gotować).
Że gówniarz mój gada jak najęta to wiecie, ale muszę wam napisać jak mnie zaskoczyła-chciała się tulać to wzięłam ją na ręce, ta się przykleiła do mnie "na kleszczyka", to się zaczęłam z nią kołysać i i robić "mmmmm" na melodię "aaa kotki dwa", i tak sobie mruczę, i jestem na aaaaaa (ale dalej mmmm-medal jak mnie skumacie ), a młoda "kotki wa, kotki dwa". Takie nic, a takie symopatczne to było . Tym bardziej, że dość dawno jej kołysanek nie śpiewałam, a jej się zapamietało
i byliśmy dziś u teściów-oni mają takie stare piece elektryczne i tam leżała jej szmaciana lala, więc była ciepła. Lena coś tam się nią bawiła, potem gdzieś ciepła. I potem znów ją bierze i mówi "ooo zimna pupa"
__________________
Szczęścia nie można kupić, ale...można je sobie urodzić 
|