2011-11-19, 16:22
|
#172
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: pokój na pierwszym piętrze...
Wiadomości: 8 813
|
Dot.: obowiązek sprzątania w domu TŻ...
Cytat:
Napisane przez lovely_xd
po ślubie ( o ile do takiego dojdzie) będziemy sami mieszkać z TŻ (nigdy bym nie mieszkała z jego rodzicami, choćbym nawet wpadła czy coś!!!) i jestem pewna, że TŻ też mi pomoże w domowych obowiązkach, on jest bardzo pracowity i napewno jak już będzie na swoim to nie będzie do nich chodzić na gospodarstwo, tylko zajmował swoim domem...
rozważalam przyjazd w sobotę wieczór, ale TŻ to nie pasuje, bo przecież jestem w sobotę potrzebna do sprzątania, gotowania itp..
|
obyś się nie zdziwiła  
ja cię tylko zapytam - nie obraź się i nie bierz tego do siebie za bardzo - ile jeszcze wątków na wizażu założysz na temat rodziny tż- zanim poczynisz pewne kroki aby zmienić swoją sytuację ??
W każdym Twoim wątku dostajesz masę porad od wizażanek z których powinnaś wyciągnąć jakieś wnioski ale temat twojej przyszłej teściowej powraca jak bumerang.
Prawda jest taka , że teściowa Ci rozkazuje i rozstawia Cię po kątach- ok to jest jej dom ale ty tam jesteś gościem i możesz jej pomóc ale z własnej woli i dobrych chęci
Z tego co piszesz to ochoty wcale nie masz i ja się tobie nie dziwię.
Natomiast jest dla mnie nie do ogarnięcia twoja bierna postawa. Co z tego że ty zdajesz sobie sprawę , że ona nie zachowuje się w porządku ? Nie masz swojego zdania , pozwalasz aby Ci rozkazywano i do tego śmiano Ci się w twarz , że lubisz zmywać ich schody i idealnym prezentem jest dla ciebie mop. Bardzo to smutne- ale powiem Ci może być jeszcze gorzej , np. wtedy kiedy zostaniesz żoną swojego tżta
Swoją drogą też mu się dziwię że pozwala na takie rzeczy - najwidoczniej to dla niego normalne i nie widzi w tym nic złego - a to też dobrze na przyszłość nie rokuje
Ja bym na twoim miejscu przestała tam jeździć - szczerze wolałabym zostać z moją mamą w domu i jej pomagać niż jakieś obcej kobicie.
Pojechałabym tam tylko wtedy gdyby mój chłopak nie miał pracy na gospodarce i mogłabym z nim spędzić czas. I powiedziałabym swojemu chłopakowi że sobie nie życzę aby jego mama kazała mi sprzątać i ogarniać mieszkanie , jak coś to już tżcik powinien to za ciebie robić .
No to tyle co bym zrobiła a gdyby mój chłopak się nie dostosował, to bym go pożegnała - tak jak całą jego lekko nienormalną rodzinę 
Natomiast wiem że ty i tak tego nie zrobisz , bo nie masz odwagi.
To jest moje ostatnie zdanie na temat rodzinki tżcika i jak za miesiąc pojawi się na wizażu wątek z kolejnym problemem to już nie odpiszę. 
Życzę ci z całego serca dobrego wyboru
Edytowane przez Mary Louu
Czas edycji: 2011-11-19 o 16:28
|
|
|