2012-01-05, 19:41
|
#402
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 123
|
Dot.: Myślenie, planowanie, staranie, brzuszków głaskanie - DZIDZIUŚ 2012-2015
Cytat:
Napisane przez Bika83
Pewnie, że Cię przygarniemy  napisz coś więcej o sobie 
|
Ciesze się bardzo, że trafiłam na ten wątek bo dokładnie opisuje mój obecny stan
Od ślubu mineły 1,5 roku ale dopiero teraz zaczynamy myśleć o dziecku. Trochę to jest tak, że zawsze był nieodpowiedni moment. Ale tak naprawdę nigdy nie będzie dobrego czasu. Zawsze jest coś co może nam stać na przeszkodzie. Ponieważ mam 25 lat uważam, że to już tak naprawdę najwyższa pora. Poza tym dopiero teraz cieszy mnie bardzo myśl o byciu mamą. Z drugiej strony mam pelno obaw czy sobie poradzimy, czy jestem w stanie zmienić swoje życie o 180stopni i poświęcic całkowicie dziecku. Boję się jak to wpłynie na nasz związek, obecnie świetnie się dogadujemy.. I to jest trochę tak, że czuję się jak na jakieś karuzeli. Z jednej strony cieszę się podjętą decyzją i rozmyslam nad tyloma kwestiami (czesto blahymi ), a z drugiej trochę mnie to wszystko przeraża.
Najgorsze jest jednak to, że mam pco (nie wiem czy słyszałyście o tej chorobie). Biore tabletki od około 6 lat. Ostatnio lekarka z pewnych względów kazała mi zrobić 3 miesięczną przerwę (właściwie 6 miesięcy bo jak tylko przestałam brać tabletki to miałam okres co 2 miesiace). Najgorszy był powrót wszystkich skutków tej choroby: silne migreny, tycie, problemy ze skórą. W związku z tym plan jest taki, że na razie mam odczekac na tabletkach 6 miesięcy żeby wszystko sie uporządkowało. Od marca muszę zacząć brać leki, które trochę złagodzą skutki odstawienia anty i potem mamy (czyli gdzieś od czerwca) jakieś 3 miesiące, żeby się starać o dziecko i znów muszę wrócić na tabletki, żeby wszystko sie unormowało. Przynajmniej tak gina zrozumiałam.
Tak więc może to potrwać całą wieczność....
Właściwie teraz ten czas chce poświęcić na przygotowania psychiczne i fizyczne do ciąży czyli przede wszystkim:
- więcej się ruszać (bo teraz mam zadyszke przy niewielkim wysilku)
- wzmocnić kręgosłup
- zażywać kwas foliowy
- lepiej się odzywiać
- smarować ciałko.
uff ale się rozpisałam. Ale nie mam komu tych wszystkich żali, strachów i nadziei powiedzieć..
Edytowane przez tomalinka
Czas edycji: 2012-01-05 o 19:53
|
|
|