Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - nie wiem co myśleć
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2012-02-03, 14:19   #1
veroniqueee
Przyczajenie
 
Avatar veroniqueee
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 15

nie wiem co myśleć


Cześć dziewczyny. Chciałabym opisać swój problem i to co mnie gryzie już od jakiegoś czasu, otóż chodzi o mój związek.

Jestem z moim TŻtem już 3,5 roku i wiadomo, że po takim czasie motylków w brzuchu już nie ma. Niby wszystko jest w porządku patrząc na nas z boku, ale ja już tak mniej więcej od pół roku powoli zaczynam odczuwać takie zmęczenie, i to nie chodzi o rutynę.


Potrzebuję chyba już pewnej stabilizacji. Ale z TŻta strony ja nie widzę żadnych planów co do nas, on o niczym nie mówi, nigdy nie oglądaliśmy wspólnie biżuterii (tzn pierścionków), takie sklepy omija z daleka, on nie zna mojego rozmiaru, tym bardziej gustu, w ogóle go to nie interesuje. Ostatnio kiedy przechodziliśmy koło jakiegoś apartu czy czegoś takiego stwierdził, że to nie fair, że tylko facet kupuje prezent (w sensie pierścionek) na zaręczyny, facet też powinien coś dostać.


Ja rozumiem, że może on nie jest jeszcze gotowy. Ale jakieś już plany można mieć, czy tam jakoś zapewniać dziewczynę że to TA, prawda? Ja nawet w żartach takiego czegoś nie czuje, żadnych drobnych gestów nie ma z jego strony, czy to róża za kilka złotych czy kino raz na miesiąc, no naprawdę wydaje mi się, że nie oczekuję aż tak dużo. Nie jest on typem romantyka więc na coś więcej niż
kocham raz na jakiś czas też nie mam co liczyć. Tym bardziej że ja staram się, jakiś obiad/kolacja dla niego, często coś kombinuję bo obydwoje lubimy eksperymenty w kuchni, sprzątam (oczywiście bez przesady, nie daje z siebie zrobić kury domowej, mamy podział obowiązków) wyciągam czasem na piwo, ubieram się, stroję dla niego, częściej mówię że go kocham... Niestety, to na nic.

Kiedyś dałam mu wyraźnie do zrozumienia, że sprawiłby mi dużą przyjemność gdyby mnie gdzieś zabrał czy kupił kwiatka, ale też nic. Chyba że to ja ustalę, że np. W środę idziemy na pizzę do DaGrasso, to wtedy pójdzie ze mną, ale tak od siebie to nic.


Już nie wiem, nie dam rady do niego dotrzeć. Zwykle on nie widzi żadnego problemu, nie widzi, że np. ja się od niego oddalam (bo tego też już próbowałam), że coś mi jest, coś mi nie pasuje w naszym związku, jest po prostu ślepy. Rozmawiamy, jeśli ja poruszam ten temat. A ten mój monolog zapomina i po dwóch dniach jest to samo.


Część Was pewni powie 'zerwij z nim', 'zostaw go i znajdź lepszego skoro to dla ciebie problem'. No tak, mogłabym go zostawić, ale to nie o to mi chodzi, chcę się dowiedzieć co Wy myślicie, czy gdyby wasi TŻci zachowywali się tak jak mój, czy dla Was byłby to jakiś problem czy nie. A może to ja przesadzam...


Dodam, gdyby ktoś pytał to ja mam 24, TŻ 26 lat.
__________________

I'M STILL WAITING FOR MY SUN TO SHINE

veroniqueee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując