2012-02-11, 17:45
|
#1663
|
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 225
|
Dot.: Krakowskie plotkowanie i pustoszenie portfela, część XVI~
Cytat:
Napisane przez nicRu
Łomamo, to ja będę musiała ubrać na głowę moje polarkowe legginsy  A szkoda, bo też mam fryzjerski problem 
|
Właśnie mi uświadomiłaś, ze istnieje coś takiego jak legginsy z polaru. To musi być dopiero ogrzewacz! I jakież udoskonalenie wersji z bawełnianymi/wiskozowymi legginsami. Na przyszłą zimę złą do noszenia pod spodnie nabędę polarowe: nie dość że cieplejsze, to jeszcze pozwalają oszczędzać wiskozowe i zarezerwować je do noszenia solo (tj. bez spodni) - po co mają się mechacić. W tym roku już odpuszczę, bo i zima mam nadzieję odpuści wkrótce i skończy się ta niedorzeczna pogoda. Znów mi dziś w nocy rura w pokoju zamarzła 
Tekstylna dygresja. Zawsze żyłam w przekonaniu, że dla atopika bawełna i len = dobrze, zaś syntetyk = źle. Przekonanie to (które nota bene wtłoczyli we mnie lekarze) upadło, gdy ze zdziwieniem odkryłam, że przypadkowo nabyty wiskozowy ciuch sprawdził się latem znacznie lepiej niż bawełniany. Co się okazało: wiskoza o wiele lepiej radzi sobie z regulacją wilgoci, a jej włókna mają gładszą, mniej drażniącą strukturę. Wiedziałyście? Przez mylne doktorskie zalecenia do niedawna każde lato było dla deserków mordęgą.
trust
Dobrze się składa, bo te lokale serwują też niesłodkie żarcie. Buły i tosty przeróżne. Uwielbiam. Będę musiała wyciąć w pończosze dziurę na żuwaczkę.
__________________
Królik doświadczalny w służbie wszystkim atopikom.
|
|
|