2012-02-25, 14:12
|
#37
|
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
|
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)
Cytat:
Napisane przez andzia1989r
No dobra. To idę na pierwszy ogień.
Zacznę od początku. Jako dziecko miałam niedowagę. Szybko rosłam, nabierałam mało masy. Poili mnie syropkami na apetyt. Mając 11 lat mierzyłam już 165 cm i ważyłam 50 kg (co było sukcesem). W ciągu roku intensywnego dojrzewania, zaburzeń hormonalnych wtedy itd przytyłam 25 kg. No i tak się zaczęła moja nienawiśc do siebie. Koleżankom rosły tylko biusty i zaokrąglały się biodra, a ja dojrzałam szybko i obrosłam tłuszczem.
Przez bardzo, bardzo długi okres dosłownie nienawidziłam siebie. Każdego kawałka swojego ciała. Moja samoocena to było dno, pięc metrów mułu i cmentarz.
Zaczęło się powoli zmieniac jak poznałam Tż. Wyleczył mnie w prawie 4-ro letnim związku z bardzo wielu kompleksów. Zmotywował też do dbania o siebie (dla samej siebie, nie dla niego). Na dzień dzisiejszy... raczej siebie akceptuję... chociaż nie wiem czy lubię. Są dni, że zdecydowanie nie. Walczę obecnie z nadwagą, jakoś idzie. Staram się lubic swój biust. Jest postęp bo się go już nie krępuję. Generalnie podsumowując: akceptuję siebie, ale jeszcze się nie kocham, i sądzę, że póki nie zgubię nadbagażu (który generuje mi np wysoki cholesterol) to nie pokocham się w pełni.
W chwili obecnej wyglądam mniej więcej tak jak na zdjęciu. Ważę na nim 82 kg (teraz 75 bo prawie 2 miechy diety za mną) na 165 cm wzrostu.
Nie wiem jaką mam budowę. Mam masywne duże uda, wielki tyłek i sporo cellulitu (chociaż basen na niego trochę zaczął pomagac).
Ze strony wizażanek chciałabym się dowiedziec: na ile wizualnie mniej więcej wyglądam, jaki mam rodzaj sylwetki (np. gruszka), co (poza wagą) wymaga najwięcej pracy (jaka partia ciała) i co na tą partię ciała by polecały.
Jestem na etapie zmian i takie rady bardzo by mi się przydały. A sama nie potrafię ocenic siebie obiektywnie. A w taki dzień jak dziś (dzień paszteta) nawet nie chcę...
P.s Zdjęcie posiadam takie a nie inne, bo mam poważny zamiar co 3 miesiące diety robic zdjęcia porównawcze, by móc tak hmm... naocznie porównac, bo mam problem z zauważeniem różnic w lustrze, i Tż takie rozwiązanie zaproponował.
|
masz zdecydowanie figurę klepsydry ,a proporcje idealnie zharmonizowane .talia jest,biodra są,biust też ,a ramiona są na tym samym poziomie co biodra,więc klepsydra na 100%.
możesz nosic wszystko co tylko chcesz i jest odpowiednie do tego typu figury od prostych spodni do spódnicy ołówkowej .
tu są fajne rady
Figura klepsydry jest trochę podobna do figury gruszki, jednak bardziej proporcjonalna.
CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:
* pełne biodra i uda
* mocne wcięcie w talii
* płaski brzuch
* duży biust
CO NALEŻY ZROBIĆ:
Podkreślić wcięcie w talii, którego zazdroszczą Ci wszystkie inne "sylwetki", wyeksponować dekolt i łydki (dzięki temu będziesz bardziej smukła).
JAK TO ZROBIĆ - CZYLI PROSTE TRICKI:
* góra i dół w jednym kolorze
* dekolty w serek
* obowiązkowo podkreślona talia
* wysmuklająca biżuteria (długie naszyjniki)
* małe kołnierzyki
* proste, klasyczne fasony
http://www.naobcasach.pl/a.49335.Dob...o_figury_.html
http://witajwmojejbajce.pinger.pl/m/5383112
Edytowane przez TmargoT
Czas edycji: 2012-02-25 o 14:17
|
|
|