Dot.: robicie trwałą???
Przedwczoraj poszłam do fryzjera, żeby zrobić pasemka. Chciałam to zrobic od razu po trwałej, ale bałam się, że włosy za bardzo ucierpią. Odczekałam blisko 3 m-ce i całe szczęście, bo po tym co usłyszałam od Pani w salonie aż przeszły mi ciarki po plecach.
Dodam, że kręciłam włosy u innego fryzjera i myslałam, że to dobry wybór, bo ta dziewczyna już kiedyś robiła mi trwałą.
Pani przyjrzała się moim włosom blizej i powiedziała, że trwała była b. źle wykonana i powinnam się cieszyć, że nie skończyło się to gorzej. Okazało się, że mam dużo takich króciutkich kosmykow przy skórze, co oznacza, że się poprostu pokruszyły! A od spodu to wygląda jakby ktoś je uciął, równy 2-centymetrowy odrost! Aż przyniosła mi drugie lusterko, a ja szok! :-( Martwiłam się, że wypadają, a one się łamały! Na szczęście dbam o włosy i te które zostały są dobrze odżywione dzięki czemu nie wygladają źle. Ale jest ich zdecydowanie mniej i to widać ;-(
Podsumowując: nie jestem przeciwniczką trwałej, ale ZASTANóWCIE SIę 3 RAZY ZANIM WYBIERZECIE FRYZJERA!!!
|