2005-01-30, 17:10
|
#10
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 796
|
Re: Ślub po amerykańsku
Nicola, a masz jakiegoś zaprzyjaźnionego księdza, bo nie wiem czy tak po "nie znajomości" ktoś udziela ślubu w plenerze - bez ołtarza itp. Moja rodzina (a ściślej rodzina mojego M. ) przyjaźni się z mnóstwem księży, więc ostatnio uczestniczyłam w pięknej mszy z okazji poprawin po prostu "na trawce", z prowizorycznym na szybkiego urządzonym i przyozdobionym stołem... Zaprzyjaźniony ksiądz mszę odprawiał, mój mąż śpiewał psalmy, inicjował pieśni itp., czytania były w wykonaniu brata mojego M., nie zabrakło komunii i to pod dwoma postaciami . Było naprawdę świetnie, choć mimo pięknej pogody poprzedniego dnia trochę chłodnawo...
|
|
|