Dot.: sześćdziesiątki z plusem
Moj komp wczoraj zostal przech mojego chlopa rowniez"podrasowany",jest duzo szybszy i sprawniejszy.Balam sie tylko,zeby mi moich danych nie schrzanil,ale tak dlugo i intensywnie grozilam kalectwem lub smiercia,ze wszystko zostalo.Twardziela nie ruszal.
Znowu sie,cholerka,przeziebilam .Chyba przechodzi to w stan chroniczny.HCV sie pozbede ,ale bede do konca zycia smarkala.
Pare dni tez "chodzilam na boki" na 2 inne watki,jeden calkowicia(bez zamierzenia) zabawny,drugi dosc enigmatyczny.
jak czlowiek chory i siedzi w chycie,to mu nudno.
jakis kryminal teraz czytam,ale dopiero sie rozkreca.na razie ciagnie sie jak guma.
Zatanawiam sie,czy zaczac czytac Thomasa Harrisa "Hannibals rising",ale obawiam sie,ze schrzani mi to cala koncepcje o jednym z moich ulubionych bohaterow literackich,juz rozne opinie na temat tej ksiazki slyszalam.Nic nie pobije "Czerwonego smoka" i "Milczenia owiec"
Robotka-fajnie,ze wreszcie twoj komp na chodzie.Sprobuje wyslac dzis do Ciebie maila,ciekawe,czy wreszcie dojdzie!
Milego dnia.Sloneczka!!!!
|