Dot.: Ogromne psy, brak kagańca, brak smyczy. Jak z tym walczyć i jak się bronić?
Zdarzyło mi się kiedyś coś podobnego. Owczarek niemiecki faceta który mieszka w bloku obok wyskoczył kiedyś na ulicę , bez smyczy i kagańca. Przewrócił człowieka przejeżdżającego na rowerze , a potem podbiegł i również prawie przewrócił mnie i moją siostrę. Tu na szczęście właściciel zareagował i przywołał psa do siebie. Po tym zdarzeniu zwierzę jest wyprowadzane na smyczy. Tyle dobrego, chociaż i tak jak go widzę przechodzę na drugą stronę chodnika, możliwie jak najdalej.
|