2012-05-07, 17:53
|
#6
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 087
|
Dot.: TOKOFOBIA- lęż przed porodem :-/
Nic specjalnego, w sumie nawet dośc hmm...przyjemny poród, a wiele widziałam, bo sporo czasu lezałam na patologii ciązy.
Ja rodzilam krótko, najpierw odeszły mi wody, więc pojechaliśmy do szpitala, a potem zaczęły się coraz mocniejsze skurcze. No cóż - BARDZO bolało, nie ma się co oszukiwać. Mnie poród zajął nieco ponad 3h, więc bardzo szybko, aż za szybko. Na sali przedporodowej chciało mi się wymiotować z bólu, cała się skręcałam, potem szybko trafiłam na porodówkę właściwą. Nawet prysznica na rozluźnienie w sumie nie zdązyłam dobrze wziąć, bo tak sie pod nim darłam, że położna kazała mi wejść na to loże do rodzenia. Potem jakoś też poszło, ale wrzeszczałam jak opętana. Teraz się z tego śmieje...
Da się przeżyć i powiem Ci jedno - najważniejsze jest zdrowe dziecko, resztę zniesiesz 
Poczytaj może wątek:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,585,5...a_wesolo_.html
|
|
|