2012-05-08, 11:08
|
#650
|
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 825
|
Dot.: Niekończące się rozstanie, ładne włosy, wódki chlanie
Cytat:
Napisane przez elvegirl
Wiem, że zdecydowanie łatwiej jest odpisać na marudzenie, niż na zakochaniową głupawkę, zwłaszcza jak się jest na etapie "i tak się rozejdą, nie wierzę w miłość, zakochanie mija i robi się syf,wszystkie związki są do dupy, ja się nigdy w życiu nie zwiążę" i tym podobne "już wybrali imiona dla dzieci? kretyni, przecież on ją i tak zdradzi"  ale ciężko jest wnieść w wątek jakiś związkowy pozytyw, jak nie ma reakcji.
AaAaa, z pozytywów, Fubi, ostatnio mi się śniło że uciekałam po drzewach przed rozjuszoną żabą szablozębną 
|
O przepraszam bardzo. Ja wcale nie jestem na takim etapie. Wcale nie uważam, że wszyscy i tak się rozejdą i że miłość nie istnieje (a zakochanie przemija, to fakt, no może nie? Chcesz się pokłócić? :P). Uważam, że ja jestem chodzacą porażką jeśli chodzi o życie osobiste, ale w miłość jak najbardziej wierzę. Po prostu mi nie wychodzi, więc nie uogólniajmy .
Zresztą... wczoraj kumpela mnie pochwaliła, że chyba jest ze mną lepiej, jeśli chodzi o Niedoszłego. I wiecie co? Po chwili namysłu stwierdziłam, że to całkiem możliwe .
Mi się śniło, że jeździłam samochodem bez hamulców. Właściwie to trafna metafora mojego życia :P.
|
|
|