Dzięki Aguś!
Na brzuszek Ją kładę, ale do przodu głowki nie podnosi (czasem tylko, na chwilkę jak leży na mojej albo męża klatce piersiowej), a ma już miesiąc, a Desi Viki już pięknie podnosiła się z tydzień po porodzie..
Wiem że nie ma co porównywac, bo każdy dzieciaczek ma inaczej, ale boję się że to może byc coś z tym napięciem mięśniowym, ostatnio jeszcze bardziej się wygina, a jak jest na pleckach to główkę tylko na prawo trzyma (na lewo nie chce przekręcic, nawet jak przekłądam delikatnie to wraca do pozycji na prawo)..
Co do spania na brzuszku, to Kajcie na śpiocha przekładam i śpi ładnie na tym brzuszku (na jelitka Jej fajnie to działa, bo kupki i bączki często idą jak tak śpi

). Ale jak się obudzi to marudzi i zaczyna się kręcic, i wtedy widzę jak Jej ciąży to głowka, i choc próbuje to nie może Jej podnieśc do przodu.
W środę mamy neurologa, także okaże się co i jak.. Aż się boję..
W ogóle w tym tygodniu mamy 4 wizyty lekarskie - jedna moja u gina i 3 Kai! (neurolog, ortopeda i chirurg, który to specjalizuje się m.in w wędzidełkach

Kaja ma chyba za krótkie, tak zasugerowali w szpitalu i chyba rzeczywiście bo czasem chyba przez to ma problem ze złapaniem brodawki do ssania).