Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Większość mam już rozpakowanych a na kilka wciąż czekamy ! Mamy Wiosenne 2012
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2012-05-14, 11:35   #3669
ona10101
Raczkowanie
 
Avatar ona10101
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Wiadomości: 434
Dot.: Większość mam już rozpakowanych a na kilka wciąż czekamy ! Mamy Wiosenne 2012

Cytat:
Napisane przez nowaken Pokaż wiadomość
Dodałam zdjęcia na maila
Ania z Antkiem ślicznie razem wygladaja

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Lena, wlasnie laduje sie filmik na YT
Tez musze pomyslec nad wstawieniem filmiku jak moj Adasko rozmawia

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Powiedzialam tylko o tym,ze chcielibysmy miec jakas swobode.I czy naprawde uwaza,ze zapewnienienie jej utrzymania to malo,napomknelam ze ciezko sie mieszka,ze jest niefajna atmosfera.Ale ona nie bardzo sluchala,zmienila temat.
Ona przyjechala tutaj do faceta i bylo wszystko fajnie,on mial dobra prace i nie bylo problemow z utrzymaniem jej.Ona nigdy tu nie pracowala.A potem mial juz gorzej z praca i powiedzial,ze mama ma mu dawac pieniadze skoro zaprowadza i odbiera Wiki ze szkoly to my mamy jej placic.A wtedy codzien w sumie sie nia zajmowala,bo ja duzo pracowalam.I placilismy 50 f na tydzien.A potem powiedzial,ze te pieniadze to mamy czesc za mieszkanie,a musielibysmy dawac mu drugie tyle,zeby bylo na to co mama zje i zuzyje.No to powiedzialam,ze mnie nie stac i on powiedzial mamie,ze go nie stac na jej utrzymanie.My zmienilismy mieszkanie na wieksze i mama wprowadzila sie do nas.Ale myslalam,ze to bedzie inaczej wyglada.Ze ni bedzie mamie sprawialo problemu,zeby zrobic cos w domu,ugotowac czy odebrac Wiki ze szkoly.Ale ona caly czas sie zali komus,bo nawet jej kolezanka ze mna rozmawiala jak bylam w Polsce czy naprawde mama ma tak zle u nas,bo jej sie nie chce wierzyc.A mama mowila jej,ze chcemy z niej sluzaca zrobic,bo musi sprzatac.A to nie prawda,z reguly to ja sprzatam,ale kilka razy ja poprosilam,bo chodzilam do pracy po 12 godz.A zreszta mieszka tak samo jak my,wiec tez moze czasem posprzatac mysle.
Wydawalo mi sie,ze calkiem inaczej bedzie,ze bede miec pomoc,skoro zapewniam jej mieszkanie i utrzymanie.Specjalnie pod nia placimy wiecej za mieszkanie,bo wzielibysmy mniejsze,bo ona ma swoja sypialnie.Ale jej jest ciagle zle.
I jak na zakupy jedziemy to ma focha,ze jej nie bierzemy,bo ona by chciala tez wybierac co kupic np do jedzenia,a nie ze musi jesc co my wybierzemy.A ja naprawde na jedzeniu nie oszczedzam i jest roznorodne i lodowka pelna.A to jakas okazja,zeby byc bez niej troche i odpoczac.Ona nawet podsluchuje pod drzwiami,bo ja kiedys przylapalam.
No a w Polsce musialaby sama myslec,zeby jej starczylo na wszystko,a tutaj ma problem z glowy.
A w Polsce ma mieszkanie? Kurcze nie rozumiem tego ze wlasna matka tak wykorzystuje corke i nie jest wsparciem tylko ciezarem dla wlasnego dziecka.....
Wspolczuje Ci Gosiu, ale dobrze ze chociaz cos probowalas jej dac do zrozumienia.

Cytat:
Napisane przez Asika21 Pokaż wiadomość
Ja nie wiem już sama. Człowiek chce dobrze, a taka zawsze Ci zalezie za skórę. Nie rozumiem ciągłego wtrącania się, itp. Ja się nie wtrącam do jej życia to niech ona ode mnie się odczepi. Powiedziałam mężowi, że niech sobie do niej jeździ, ale ja z nim za każdym razem nie muszę tam jechać. Może właśnie to jest jakieś wyjście, żeby uniknąć takich sytuacji Ach zapracowała sobie na miano przysłowiowej teściowej!!!
Jak ja sie ciesze ze z moja tesciowa sie dogaduje....Jest w miare normalna. W zyciu czegos niemilego by mi nie powiedziala. tak mysle...
__________________
Jesteśmy razem 19.11.2005r.
Nasze zaręczyny 12.04.2009r.
Nasz ślub 22.05.2010r.
Adaś ur. 25.02.2012r.
ona10101 jest offline Zgłoś do moderatora