|
Dot.: Pielęgnacja loków, loczków i fal - XIII część zakręconej opowieści
Cytat:
Napisane przez metal_fish
wiem że nie jest to zasada sprawdzająca się w 100% we wszystkich przypadkach, ale w większości tak.
|
Znow sie nie zgodze
Ewentualnie moge sie zgodzic z tym, ze ta wiekszosc, o ktorej wspominasz zle pielegnuje swoje wlosy, maltretuje je goracymi narzedziami- to ma prawdopodobnie zniszczone wlosy/koncowki. Choc i sa szczesliwcy, ktorym nic nie szkodzi Tak jak moja Mama.
Cytat:
Napisane przez metal_fish
napisałam że nie suszę, prawie nie suszę. zdarza się czasem w sytuacjach awaryjnych (wtedy raczej ciepła). rzadko stosowałam lokówkę, na jakieś wielkie wyjścia. prostownica u fryzjera jedynie. ostatnie rozdwojone końcówki na mojej głowie były w gimnazjum albo i wcześniej, ale raczej nie winię za to suszarki bo wtedy użycie było podobne jak teraz. ale obserwacje moje dotyczą głównie otoczenia.
|
No i tu sie zgadzamy
Edytowane przez tiniaczek
Czas edycji: 2012-05-14 o 22:10
|