2012-05-26, 00:15
|
#4170
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 870
|
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X
Cytat:
Napisane przez Soleilka
Aktualnie nie mam co... Byłam w Avonie, ale klientki mi się wykruszyły  Robiłam też kolczyki, ale... zapotrzebowanie zaczęło maleć gdy każdy się za to zabrał. Ciągle myślę nad jakimiś robotami w domu. Tylko nie wiem za co się złapać. Bo na weekendach później będzie szkoła, na tygodniu dziecko i nie wiem czy to pogodzę. A nikt mi w opiece nie pomoże...
A i póki mam alimenty, to nie mogę pracować, bo przepadną. A tak to chociaż te 500 zł miesięcznie jest i mogłam powoli wyprawkę kompletować. Nie wiem jak będzie teraz... Bo szkoła + rachunek za telefon to wychodziło mi 200 zł  A jak alimenty przepadną to za co ja sobie szkołę opłacę 
|
Raczej w domu nie da sie nic zarobic. Probowalam na wszystkie sposoby.
Juz predzej po porodzie mozesz sobie dorobic sprzatajac gdzies. Czesto nawet zaklady fryzjerskie zatrudniaja kogos dodatkowo po to zeby wieczorem wysprzatal dokladnie 
I w tym czasie TZ moze zostac z dzieckiem. Duzo nie wpadnie, ale zawsze cos.
Musze leciec, bo oczy mi sie zamykaja, juz powoli przestaje kontaktowac 
Pisz jak Wam idzie szukanie pracy. Moze wspolnymi silami wpadniemy na pare pomyslow. Sporo nas tutaj i kazda za Was trzyma kciuki. Musi sie ulozyc i pewnie sie ulozy na ostatnia chwile przed porodem
|
|
|