2012-06-06, 18:15
|
#1663
|
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 3 508
|
Dot.: Walka o zdrowe i piękne włosy część XI
Uff, jestem po większości egzaminów. Ledwo żyję, bo choróbsko mnie trzyma od czw, jestem na antybiotyku, ale egzaminy udaje mi się póki co dobrze zaliczać. Za 2 tygodnie ostatni egzamin, to będąc po wszystkim włosy i organizm pokażą całe swoje bestialskie oblicze 
Powiem Wam, że w tej przerwie od wizazu zaczęłam się zastanawiać czy to dbanie jest czegokolwiek warte, bo będąc schorowaną i zajętą egzaminami tak jakby włączyło mi się myślenie "inne jadą na zwykłym szamponie i czasem odżywce, zwykłej nivei do twarzy i lepiej ode mnie wyglądają". Tak sobie na to spojrzałam bardziej obiektywnie nie będąc w szale dbania o siebie 
A z moimi włosami jak zwykle nieciekawie. Dalej dokucza mi to miejsce z tyłu głowy, które zawsze jest niedomyte czymkolwiek myję. Włosy w tym miejscu są tłuste i posklejane.
Już nawet mama na to zwróciła mi na to uwagę i powiedziała: "to poczytaj o tym gdzieś na forum w internecie, moja koleżanka tak znajduje różne rozwiązania" No to wyszłam na ignorantkę 
Jeszcze muszę hery ściąć, bo są takie "przerośnięte".
Alex i izus!: przepiękne te włosy macie. Takie blaski, że aż po oczach daje ostro Alex- naprawdę nigdy nie sądziłam, że kręcone mogą być takie zadbane i lśniące 
Cytat:
Napisane przez Fubizka
Pobieżnie. Ale na pewno jest to zdrowsze, niż prostowanie prostownicą. A jak wychodzę na imprezę, to chcę mieć ładne lśniące włosy a nie szopę, która zawsze mi się robi po 15 minutach w wilgotnym miejscu  Mam już po prostu dość swoich włosów 
|
Rozumiem Cię doskonale Na pocieszenie dodam, że teraz ciągle mam puuuuch, bo wilgotno i deszczowo
__________________
"Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć."
|
|
|