2012-06-09, 23:29
|
#16
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 814
|
Dot.: Alkohol w rodzinie i ed-nasze historie,spostrzeżenia i wnioski
Cytat:
Napisane przez tapetka22
U mnie tak nie było..
mój tata był z tych "nieszkodliwych"..
przychodził..i kładł się spać...
i przepraszał...ciagle przepraszał ze juz nie bedzie..
\kochana..masz jakies wsparcie?
nie mozesz byc sama z tym wszystkim

|
Mój szkodliwy nie jest, przynajmniej o tyle, że nie używa pięści..jednak dogadać czasem potrafi...
Kiedyś był też bardzo agresywny, od rozwodu wręcz przeciwnie..stał się jak takie "duże dziecko", strasznie się roztkliwia nad sobą. Kilka razy widziałam jak płacze..Sama nie wiem co gorsze, jak był agresywny i okładał mnie pięściami, lał pasem czy rzucał tym co akurat miał pod ręką..czy jak żali się ze wszystkiego, majaczy po pijanemu co czasem brzmi jak monolog kogoś chorego psychicznie.. Coraz częściej wydaje mi się, że mu ten alkohol siadł na psychikę 
Ja mam akurat o tyle dobrze, że studiuję daleko od domu i tylko bywam tu. Za każdym razem jestem w szoku gdy widzę co się dzieje.. Moja siostra ma gorzej, słucha tego wszystkiego codziennie, jest z tym niemal cały czas. W dodatku ma najlepszy kontakt z ojcem, więc robi mu za taką poduszkę, w która zawsze mój ojciec może się wypłakać.
Wsparcia mi bardzo brakuje.. Myślałam, że jak wyjadę i zacznę studia to zacznę żyć dla siebie, wyjdę do ludzi i problem z jedzeniem odsunę gdzieś na bok. Oczywiście bardzo się myliłam..
Wybrałam się do lekarza niedawno i od razu umówiłam z psychologiem, szkoda, że tak późno, bo rok się kończy. Na szczęście na miejscu(w rodzinnym mieście) mam zaufaną terapeutkę, więc w wakacje będę do niej chodzić.
__________________
"Przyjdź, śmierci, lecz tak skrycie, żebym nie czuł twego nadejścia, ponieważ przyjemność umierania mogłaby mnie przywrócić jeszcze do życia."
-Salvador Dali
"Spieszmy się sądzić ludzi tak szybko odchodzą
Srebrem słów ich darzmy lub zamilczmy złotem"
-Martin Lechowicz
|
|
|