2012-06-21, 20:11
|
#2481
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
|
Dot.: Pierwszy usmiech juz za nami,a teraz na zabki czekamy!Mamy Wiosenne 2012 ___
Cytat:
Napisane przez ewelajna25
Odnośnie laktacji, w ostanim czasie kilka razy byłam bliska rezygnacji, ale kryzys zażegnany- chyba zmagałyśmy się z kryzysem laktacyjnym czy może skokiem rozwojowym, ale na szczęście wszystko już się unormowało i mleka przybyło, bo karmiąc z jednej czuję jak w drugiej napływa...Nie chciałabym jeszcze kończyć przygody z karmieniem bo polubiłam to bardzo! I pomyśleć, że kiedyś mnie bolały sutki, karmienie trwało nawet ponad 1 h a teraz bezboleśnie i w mniej niż 10 minut Matylda napełnia sobie brzuszek!
Idę szykować kolację, a póżniej będę nadrabiać 
|
Ja tez nigdy nie myslalam, ze karmienie moze dawac tyle przyjemnosci. Zawsze kojarzylo mi sie z bolem i guzkami, ale to przez to, ze pierwszy syn dał popalic i nie chcial cyca a laktator to nie to samo
Ale przyznaje, ze przy Szymonie tez mialam chwile zwatpienia wlasnie w trakcie kryzysow laktacyjnych, albo kiedy strasznie bolaly brodawki lub gdy co jakis czas twotzyly sie bolesne guzki...
Gdybym nie musiala wracac do pracy na zmiany dalej bym karmila jak najdluzej bo takiej bliskosci z dzieckiem nigdy miec juz nie bede. A ze wiecej dzieci nie planuje chcialabym sie nacieszyc ile moge karmieniem
Super ze u Was tak ładnie karmienie idzie
__________________
FILIPEK
|
|
|