2012-07-30, 17:45
|
#4
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kielce/Łódź
Wiadomości: 2 442
|
Dot.: Prezent dla "malarki"
Cytat:
Napisane przez Valpurga
To zmieścisz się bez problemuw twej kwocie.
Dobra sztaluga taka jaką ja mam w domu kosztowała mnie 80zł.
Co do poczatków młodego artysty polecam duzy blok do akwarel A3 format pozwoli na zabawę. Dalej proste szczeciniaki. Bywają w zestawach około ościu sztuk. Po przecenie znajdziesz nawet za 10 zł. a jeśli nie to 3podstawowe. Nie zapłącisz dużo.
Farby zacznij od akwarel, średnia firma to wydatek ok 20zł. Jesli myslałabyś o akrylach to sadze że 4tubki znaczy biel, czerwień, niebieski i żółty sprawdzą się. Paletki małe to ok 5-7zł. do akawarel jak i akryli to dasz te same pędzle szczecinaiki. To tyle moim zdaniem. Sama przepadam za akrylami takie i proste. Oleje to już wymagają dobrze zagryntowanej powierzchni czy płotna.
Jak coś to z chęcią odpowiem na priva;]
Pozdrawiam
|
szczeciniaki do akwareli?! coś ty. Nie wiem jak szczeciniakami można malować akwarelą, toż to podrapie nawet dobry papier
Kilka rad ode mnie jako plastyka
Akwarele: jeśli akwarele to w tubkach. Te prasowane z reguły są albo do kitu albo bardzo porządne i drogie (Karmański albo Leningrady - za zestaw 18sztuk zapłacisz koło stówy). Do nich na pewno nie szczeciniaki - włosie naturalne miękkie albo syntetyczne.
Akryle: to zależy od tego, czy koleżanka zaczyna dopiero swoją przygodę z malarstwem czy jest w tym już dobra. Jeśli to pierwsze, kupiłabym komplet - nie za duży, może być 18 kolorów (tylko nie Phoenix - gorszych nie miałam). Jeśli dobrze miesza kolory, kupiłabym 5 tubek: żółć (nie cytrynowa - ta ciężko się miesza), magenta (to ta bardziej różowa czerwień, lepsza do mieszania), jakiś niebieski (ultramaryna będzie dość uniwersalna), biel i jakiś brąz (brąz Van Dycka, umbra palona). Do akryli pędzle już jakiekolwiek, byle nie za miękkie - poleciłabym raczej syntetyki, wolniej się niszczą.
Ogólnie pędzle poleciłabym kupować oddzielnie, nie w komplecie. Raz, że te z tanich kompletów się szybciej niszczą i gubią włosie, dwa, że zwykle masz narzucony kształt. Myślę, że spokojnie by wystarczyły na początek trzy pędzle: duży płaski, średni koci język i bardzo mały koci język lub okrągły.
Te już zagruntowane podobrazia nadają się do akryli jak i do olejów.
Chyba że raczej rysunek. Wtedy kilka brystoli, kilka ołówków, gumka chlebowa, może tusz kreślarski, sepia, węgiel (do tuszu papier akwarelowy, do węgla i sepii papier powinien być porowaty).
A myślałaś o pastelach? Suche pastele to też fajna technika malarska 
Sztaluga: jednak przy wyborze sztalugi nie sugerowałabym się ceną. Też mam taką za 80 czy 80 zł. To są sztalugi wystawowe. Łatwiej się psują, zwykle są zrobione z miękkiego drewna które szybko się "wyrabia". mi się zepsuła chyba po roku, mimo iż używałam tak jak powinnam. Lepiej kupić porządną sztalugę i mniej dodatków.
Moja główna rada jest taka: zamiast kupować duży zestaw mnóstwa rzeczy skup się na kilku porządnych. Tania sztaluga szybciej się zniszczy, pędzle to samo, kiepskimi farbami źle się maluje.
hah, rozpisałam się mam nadzieję, że Ci się coś z moich wypocin przyda mam za sobą 5 lat plastyka (ostatni przede mną) i jestem już dość rozeznana w tych tematach
pozdrawiam!
edit: zapomniałam dodać, że jakbyś inwestowała w te rzeczy do rysunku, to na sztalugę niezbędna jest deska jako podkładka - nada się taka zwykła płyta pilśniowa. W sklepach budowlanych typu Obi docinają ją do rozmiaru, za taką w rozmiarze B1, czyli 100/70cm płacę coś koło 7 zł I do tego chociaż 2 spinacze ("żabki")
__________________
Don't worry. I don't have low self-esteem. It's a mistake. I have low esteem for everyone else.
Edytowane przez fiasco
Czas edycji: 2012-07-30 o 17:50
|
|
|