Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2012-08-31, 12:05   #2819
madziullasz
Raczkowanie
 
Avatar madziullasz
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 129
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez magdalen_32 Pokaż wiadomość
Witaj!
I jak się czujesz po? Jakie masz wrażenia?
Piersi masz bardzo kształtne czy to okrągłe wkładki?

Dziewczyny,
jaki ja dzisiaj miałam sen... Byłam w nim już po i piersi były dla mnie no cóż bardzo ważne , ale jakieś dziwne wręcz jak piłeczki z gumy, ale moje
Tylko w tym śnie broniłam ich rękami i nogami przed dzieciakami, bo wciąż lgneły do mnie, chciały się przytulać, skakać po mnie i takie tam... a ja byłam przerażona, jak się przed nimi obronić.
I tak wyszły moje dwa największe lęki w tym śnie, że cyce będą nienaturalnie sztuczne i się nie przekonam ( i mój TŻ też) na 100 % do nich i dwa, ze dzieciaki nie pozwolą im się zagoić....
Moje dzieci raczej sa przyzwyczajone, że je nosze, kiciam i ogólnie szaleje z nimi, a tu będzie zakaz zbliżania przez co najmniej tydzień... jak ja to zrobię????????? Już myślałam, żeby gdzieś wyjechać po zabiegu na parę dni, ale przecież ich nie zostawię....samych z Tatą...
Poza tym starsza córcia już w szkole i wiecie co ona jest jeszcze taka mała, a wiele razy powtarzała mi - jakie Ty masz małe piersi...fuj... , a ciocia x i y ma takie duże - ja też będę takie miała... no powiem wam, ze od własnego dziecka takie coś słyszeć było trochę smutne..., ale dzieci są szczere! a ja nigdy się nie czaiłam i moich małych piersi nie zakrywałam....
Przed nią też będę musiała fakt powiększenia ukryć, bo wiem, że ona niestety wszystkim powie - w szkole, w rodzinie itd.. taki ma charakter .... lubi mówić, a za mała jeszcze jest, żeby zrozumieć, że o pewnych rzeczach sie nie mówi wszystkim...

Jestem jednak dobrej myśli!

A wyjściówkę wstawię ... tylko się muszę zebrać w sobie....
Magdalen32 zaufaj troche sobie i swojej rodzinie.....naprawdę warto. Mąż sobie super poradzi a przy okazji wejdzie w Twoją rolę i spojrzy na świat Twoimi oczami, a dzieci tez takie głupiukie nie są, to cwane bestie. Moja starsza ma 5 lat i od dawa jej mówiłam, że pojadę do doktora i zrobi mi nowe cycuszki.... gdy wróciłam to ustaliliśmy, że to jest nasz rodzinny wielki sekret i nikomu nie wolno nam i tym powiedzieć i musze przyznać, że to właśnie ona tego najbardziej pilnuje...a moja młodsza w paźdz będzie miała 2 lata, wie, że ja mam AŁA i nie mogę jej nosić. Podnosi ręce i od razu sobie przypomina, że ja nie mogę jej wziąć na ręce i stoi i wymienia, kto może ją nosić bo mamusia nie może. Jest zasada Mamusia nie nosi tylko TATUŚ nosi.
Więcej wiary........
__________________
Uhp 295 cc Mentor wys. profil dr. A.K.
19.07.2012
madziullasz jest offline Zgłoś do moderatora