A mnie właśnie jabłka ostatnio w formie surowej nie smakują

Mam wrażenie, że zęby mi to przegryza- a to ciekawa zagadka bo piję kwaśniejsze rzeczy i od niczego mi się tak nie dzieje.
Najlepszą formą jabłek są dla mnie takei deserki dla dzieci
A jeśli chodzi o ciasta- lubię takie lżejsze właśnie, jak myślę o roladach, tortach z toną masła to mnie mdli na samą myśl.
Jak mam zjeść ciasto i ma mnie zamulić to dziękuje.
Moje ulubione to właśnie np z jabłkami (ale koniecznie na kruchym cieście) sernik z brzoskwiniami(najlepiej też na kruchym), piernik itp.
Kiedyś do szarlotki/jabłecznika nie byłam przekonana, może dlatego, że w wykonaniu np mojej babci mi nie pasował- nie, że ciasto jej nie wychodziło, po prostu nie taki przepis, który by mi pasował.
Jedynym z kremem jakie mi smakuje jest tort bananowy mojej cioci, pewnie dlatego, że nasączany dobrymi alkoholami i krem jest dużo mniej tłusty niż tradycyjny.
a pełno przepisów masz tutaj:
http://www.mojewypieki.com/
Kupiłam jakiś czas temu formę do tarty i czas jakąś zrobić.
W sumie ciasta robię tylko dlatego, że:
-boję się jeść z cukierni
-ugniatanie mnie odstresowuje