Dot.: Kradzieże w przedszkolu
erina7, no ja juz nie pracuje w przedszkolu (wyemigrowalam z tego kraju gdzie nauczyciele zarabiaja 1000 zl na reke, przynajmniej ja tyle mialam) ale wracajac do tematu - ciezko mi sie postawic w role rodzica bo jeszcze nim nie jestem ale staramy sie z mezem, jednek ja nigdy nie mialam jakis problemow i rodzice gdy tylko potrzebowali bylam do ich dyspozycji i nie byly ograniczane zadne kontakty. Mysle ze wina takiej sytuacj w u Ciebie w przedszkolu jest dyrekcja hmm choc ciezko mi oceniac. Jesli Twoja pociecha chodzi do panstwowego przedszkola to niestety w grupach przewaznie jest ponad 20 dzeci ja mialam grupe 28 dzieciaczkow a choidzlo codziennie po 26 wiec czasami ciezko dopilnowac. A w ziemie dziec musza wychodizc na spacer, chyba ze jest bardzo zimno i to nie widzi mi sie dyrekcji a zazadzenie odgorne. Jedyne co mozesz zrobic ad np ze dzieci nie sa pozadnie ubrane porozmawiac z wychowawca zeby dokladniej sprawdzala ubranie przed wyjsciem na spacer. Hmm poza tym dyrekcja nie moze utrudniac kontaktu rodzicow z wychowawcami bo to wazne zeby byla wspolpraca, przedszkole to nie przechowalnia ale tam dzieci codziennie ucza sie nowych rzecz. W przedszkolach sa dni otwarte gdzie rodzice moga ogladac zajecia dziec (przynajmniej u nas tak bylo). Pozdrawiam i powdzenia zycze - napisz jak tam po zabraniu !!
|