2012-11-12, 13:38
|
#2012
|
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 353
|
Dot.: "Pracy szukamy-ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. 3."
Cytat:
Napisane przez !!&*Monia*&!!
Tajkuna, jeśli myślę o tej samej firmie w której dzisiaj byłaś to podobno jest tam obóz pracy dla niepełnosprawnych...niekt órzy pracodawcy w zakładach chronionych chyba zapominają, że skoro ktoś ma stopień nie jest w stanie niektórych rzeczy zrobić tak jakby chcieli, chyba że zatrudnia samych co sobie stopnie załatwili 
|
Nie w tej co jest obóz pracy. W innej byłam. Mała firma rodzinna. W tej co jest obóz pracy robiłam miesiąc. Choć nie wiem , czy mówimy o tym samym obozie pracy i tej samej firmie. Ja robiłam w obozie, gdzie co 2 tyg zwalniają ludzi, ludzie do siebie boja się odezwać, jeden na drugiego donosi, szef przeklina na kasjerów itd. Co tydz jakieś ogłoszenie od nich jest. Dużo osób w tej firmie ma na lewo stopnie załatwiane, bo praca np magazyniera jest strasznie ciężka i gdyby ktoś naprawdę był mocno chory to przez 11 h dziennie by nie pracował tak ciężko fizycznie. Magazynierzy robili dziennie po 11 h. Czasami jeden dzień w tygodniu wolny. Tam nawet na wózku inwalidzkim chłopak robił i też dziennie 11 h pracował. Jak mi lekarka podbija do nich badania , to sama do mnie mówiła, że oni wykorzystują niepełnosprawnych jak mogą. Niektórzy pracodawcy potrafią dbać tylko o swój interes, nie ważne, że chory, ważne , że taki pracownik jest za darmo. Po miesiącu wróciły dziewczyny z wychowawczego z umiarkowanym stopniem i mi podziękowali, bo ja tego stopnia nie miałam. Jeszcze kadrowa główna mi powiedziała, że oni zwalniają pracowników jak mają taką zachciankę bez powodu. Kadrowa i prezes tej firmy to jedną ręka czy jak się to tam mówi. 
---------- Dopisano o 13:38 ---------- Poprzedni post napisano o 13:33 ----------
Cytat:
Napisane przez szakal165
Przechodziłam obok saloniku prasowego, w którym tydzień temu złożyłam cv. KArtkę już zdjęto, już kogoś przyjęli. Szkoda, sądziłam, że chociaż rozmowa kwalifikacyjna się odbędzie ("zadzwonimy", tjaa...)
|
Mi się wydaje,że jak na rozmowach mówią do nas zdanie " zadzwonimy do wybranej osoby np za tydz" tzn , że do nas nie zadzwonią. Gdy mówią co innego na koniec rozmowy kwalifikacyjnej to jest szansa, że faktycznie zadzwonią.
Edytowane przez tajkuna
Czas edycji: 2012-11-12 o 13:41
|
|
|