Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Rozstanie z facetem, część XXV
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2012-11-22, 07:48   #569
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 930
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
[/B]

Do końca listopada.
Ja to już bym chciała zapomnieć o nim. Szkoda,że sie nie da tak łatwo.

Co do piwkowania to tylko pozazdrościć, lepsze to niz siedzieć i ryczeć.


To już niedlugo, 1,5 tygodnia i wreszcie odetniesz sie od niego



Boże, najgorsze, że ja wcale się od niego nie chce odcinać...tak wiem, wiem-tak będzie dla mnie najlepiej...

---------- Dopisano o 08:41 ---------- Poprzedni post napisano o 08:39 ----------

Cytat:
Napisane przez nuria147 Pokaż wiadomość
współczuję tej całej sytuacji z mieszkaniem. Mój były wyprowadził się tego samego wieczora kiedy sie rozstaliśmy- wziął plecak i poszadł do hostelu na tej samej ulicy co nasze mieszkanie. A ja zostam sama i trzęsłam się z płaczu całą noc, ale potem było tylko łatwiej.
Trzymam kciuki żebyś szybko znalazła mieszkanie i mogła się odciąć!
Poza tym on pewnie też to przeżywa, tylko nie chce tego okazywać, może to jego sposób na ruszenie dalej?


Jak ja ;/ raz czuję się dobrze, jestem pewna siebie, a po chwili jakiś dołek, melancholia, sama nie wiem jak to nazwać.
Cytat:
Napisane przez nuria147 Pokaż wiadomość

tez tak myślę, że ma taki sposób na odreagowanie, żeby tylko coś robić, żeby nie myśleć. Zresztą ja też wolę taka formę odreagowania.
O, to, to! Dokładnie! ;d


---------- Dopisano o 08:44 ---------- Poprzedni post napisano o 08:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Oj kochana, były cięższe przypadki

To najczęstszy sposób facetów na radzenie sobie z rozstaniem - imprezy, udawanie, że jest ok, a nawet i wyrywanie lasek. To nie znaczy, że ich w żaden sposób nie smuci życiowa zmiana.

Zresztą... ma siedzieć z Tobą w tej sytuacji? Trochę niezręcznie...

Mój eks po 2 miesiącach szalonego życia napisał, że na zewnątrz dusza towarzystwa, ale beze mnie jest wrakiem.


Wiem,że niezręcznie. Źle mi z tym wszystkim, ale nie winie go za to.

Powinnam myśli skierować na coś innego, np. na to za kilka dni zostanę ciotką

---------- Dopisano o 08:48 ---------- Poprzedni post napisano o 08:44 ----------

Cytat:
Napisane przez TreParole Pokaż wiadomość
Witam Nie sądziłam,że to się wydarzy ale jednak się wydarzyło... W poniedziałek mój ponad 3-letni związek zakończył się. On go zakończył. Powoli dochodzę do siebie. Za dużo powiedział co bolało i nadal boli.Będzie boleć. Nie mogę sobie uświadomić ,że to już jest niestety koniec... Miałam plany,marzenia a teraz się czuję tak jakby to było bez znaczenia... Wiele poświęciłam dla tego związku a poczułam się tak jakbym swojego eks Tż-ta nigdy do końca nie poznała.
Pozdrawiam wszystkich


Witamy
Co się stało?
No i jak się w tej sytuacji odnajdujesz...
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora