2012-11-26, 14:58
|
#2
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 343
|
Dot.: Najbardziej stresujące kwestie związane ze ślubem, weselem, zaręczynami.
Cytat:
Napisane przez blackcherry12
Zakładam wątek, bo nie znalazłam podobnego  Dziewczyny! Co dla Was jest, lub było najbardziej stresującą rzeczą związaną ze ślubem?
Sama organizacja wszystkiego jest dla mnie niczym w porównaniu do strachu przed pierwszym tańcem. Wy też tak macie? Ojej przecież w takim stresie, kiedy wszyscy goście na nas będą patrzeć, to może wyjść cyrk a nie taniec:P A najgorsze jest to, że mój TŻ to wcale się do prób nie kwapi i się wyśmiewa z tego, a ja mam taki stres, jak stąd do Honolulu
Dwa- przysięga. Piękne, ale stresujące. Nietrudno o przejęzyczenie, zająknięcie, zapomnienie tekstu. A mały troll kamerzysta, czuwa żeby ten najważniejszy moment uchwycić
Zmówiny- spotkanie swatów, czyli naszych rodziców. Dwa dni przed nie spałam, że się nie polubią;P
Niektóre moje koleżanki walnęły sobie jednego przed południem. Ja bym chyba się bała, ze odwalę jakąś szopkę haha:P Macie jakieś pomysły jak radzić sobie ze stresem w ten piękny dzień?
|
Mój ślub wprawdzie dopiero za 8 miesięcy, więc pomyśleć można, że nic mnie jeszcze nie stresuje, ale jednak. Serce mi mocniej wali na myśl o przysiędze, ponieważ przy publicznych wystąpieniach próbuję wszystko powiedziec na jednym oddechu, przez co brakuje mi powietrza i zaczynam się hmmm... jąkać, czy jak to nazwać. :P Drugim, choć mniejszym stresem jest dla mnie pierwszy taniec. Jak sobie poradzę ze stresem, nie wiem :P Ale na pewno nie strzelę sobie kieliszka, bo jako osoba pijąca raz w roku trochę wina mogłabym przestać sie odpowiednio kontrolować
|
|
|