Dot.: Rossmann - część XVI
Byłam i zanabyłam:
- Rimmżelka numer 103, 100 oczywiście nie było. O 103 też musiałam poprosić z szuflady. Zobaczymy, najwyżej będzie trochę za ciemny i rozjaśnię go jakoś. A jak trafię gdzieś 100 to też wezmę. 
- masełko Nivea wanilia. I mam wszystkie co chciałam. 
- chusteczki domol do sprzątania - ostanie capnęłam (nie było tych do prania)
- proszek do prania domol
- ściereczki
- psikacz do kurzu.
Jak widać - w sobotę robię porządki.
|