dlatego ja nie mam zamiaru czekać z kupowaniem rzeczy na sam koniec ciąży... z Norbertem miałam termin na 22/25.01, a już od listopada nie było mowy o żadnych sklepowych wojażach (skurcze = leki - kiepsko było...). Na szczęście zakupy zaczęłam we wrześniu (głównie przez net) i na koniec października miałam prawie wszystko gotowe. Teraz bym chciała po Wielkanocy zacząć, muszę w mojej garderobie wygospodarować ze dwie półki dla maluszka, żeby mieć gdzie to składować, bo przy naszym metrażu to marnie to widzę
ja dziś się wyspałam, synuś pospał do 6:50, zaraz się zbieram z psem i do racy, a chłopaki zostają sami

rano jak się budzę to mam wrażenie, że mam obrzęk podbrzusza, cholera, chyba mi szybko tym razem wyskoczy brzuszysko

Z N. jak pojechałam na połówkowe (22tc), w bojówkach sprzed ciąży, to Pani w recepcji była przerażona, że coś pokręciła, bo ona ma zapisaną panią na połówkowe, a ja to raczej 13tc :P
aaaaa malaczarnakejt mi przypomniała - wagą się nie pochwalę, bo by greenpeace wpadł na wątek

ale schudłam 2kg
a wogóle to dziś skończony 10tc!
