Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2013-04-20, 18:30   #3258
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Perse, właśnie nie wiadomo czy to niewydolność szyjki, gdybyśmy mieli pewność to bym miała zakladany szew profilaktycznie...chociaż prof do którego chodzę myśli o tym intensywnie.
A tak naprawde nie wiadomo, bo u mnie mocne skurcze te szyjke skracaly a nie ona sama bezboleśnie sie rozwierala. Chociaż to szybko trwało, bo jak ze skurczami trafiłam do szpitala to szyjka miała raptem 0,4 cm. Dostałam tokolize gdyby wyhamowala skurcze to miałabym zakladany szew ratunkowy, gdyby jeszcze było na co. A tak tokoliza nic nie dawała, skurcze spowodowały ze odplynal mi płyn owodniowy i ... reszta to wiadomo juz
Będziemy jeszcze z moim ginekologiem myśleć. Narazie niech sie Fasolka rozwija

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2013-04-20 o 18:36
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora