Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2013-05-14, 15:47   #3447
slonecznikow_a
Zadomowienie
 
Avatar slonecznikow_a
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez smerfetka_25 Pokaż wiadomość
Dziewczyny kolejny dzień jestem zdołowana i nic mi się nie chce....

Muszę się komuś wyżalić:

W ramach oszczędności i z powodu topniejących środków na koncie postanowiliśmy jakiś czas temu zrezygnować z wynajmu i zamieszkać z emerytką - starą panną - ciotką Tża, która jest w posiadaniu 3 pokojowego mieszkania w centrum miasta. Sama nam zaproponowała taką ewentualność z obopólną korzyścią Po długich pertraktacjach zgodziliśmy się i tu zaczęła się moja gehenna... osoba ta jest jakby to nazwać trochę niezrównoważona, co okazało się niedługo po zamieszkaniu z nią, (w tym momencie np. lata z gazetą i szuka much do zamordowania), po ok. 2 tyg stałam ze spakowaną walizką z zamiarem wyprowadzki, ale ciotunia wpadła w taką furię, że wstyd jej robimy przed sąsiadami (bała się pewnie, że ludzie będą się z niej śmiać, że wytrzymaliśmy z nią tylko 2 tyg) no i po płaczu krzykach zgodziłam się spróbować jeszcze raz (czego bardzo żałuję). W czym rzecz: osoba ta ma niezwykłe przywiązanie do swojego królestwa i chore przyzwyczajenia, których nie potrafię zrozumieć, z mieszkania nie wychodzi praktycznie nigdy, spędza w nim prawie 24/dobę, boi się pewnie,że coś ukradnę albo zepsuję Nie pozwala mi gotować, bo pewnie nic nie umiem, a tak jak ona nie gotuje NIKT. Z tego co mi powiedziała, nie potrafię również sprzątać, ona to robi NAJLEPIEJ, a po mnie trzeba i tak poprawiać, na dodatek nie mogę sama uruchamiać nawet pralki, bo ją zepsuję Ogólnie mogę tu tylko spać, swojego siostrzeńca (czyt. TŻa) traktuje jak anioła - dobro wcielone, za przeproszeniem do tyłka by mu weszłaKilkakrotnie puściły mi nerwy i powiedziałam jej co myślę, ale to człowiek, który mało rozumie, więc jakiekolwiek dyskusje z nią nie mają sensu.... Zostaje tylko wyprowadzka, dłużej tak nie wytrzymam, przecież to chore żeby czuć się jak więzień i nie mieć grama prywatności.............. .... (osoba ta bez pukania ładuje się do pokoju zawsze kiedy najdzie ją taka ochota), mogłabym pisać tak całą dobę, o tym co tu przeżyłam, mam nadzieję że mnie zrozumiecie ..
Może lepiej wynająć pokój w mieszkaniu studenckim? Wyjdzie taniej niż kawalerka
slonecznikow_a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując