2013-05-20, 18:10
|
#2303
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 5 917
|
Dot.: Motywacja jest nam znana, przez Jeże świetnie opanowana! Jeżowania cz. IX :)
Hejka dopiero wróciłam 
Opowiem Wam historię z dziś, a potem Was nadrobię.
Miałam mieć dziś ćwiczenia z bankowości, odrabiane 'do przodu', by szybciej skończyć ćwiczenia i mieć wolne przed sesją. Wszystko ustalałam z panią doktor, która zapisała w kalendarzu. Na wykładzie przed owymi ćwiczeniami, doszedł do mnie laptop koleżanki z otwartym mailem od pani doktor, która ni z dupy ni z pietruchy proponuje zupełnie inne terminy niż ustalone, jakby wogóle zapomniała. Zdziwiłam się, odpisałam, że jestem zaskoczona, ponieważ już wszystko ustaliłyśmy, dwa terminy zaakceptowałam, nad jednym dyskutowałam (kolokwium) i zapytałam, czy mam rozumieć, że dziś nic nie mamy. Ona zdzwiona, że chyba nie zapisała, ale nic dziś miało nie być. Na to ja, że jeśli Pani jednak może, to grupa wyraża chęci, by robić ćwiczenia dziś, jednak ona napisała, że pasuje jej bardziej zaproponowany przez nią termin. No to grupa się rozeszła, ja napisałam cos na temat koła i zebrałam się do domu. W drodze dzwoniła do mnie koleżanka z informacją, że pani doktor jednak zmieniła zdanie i przyjedzie na ćwiczenia (informacje około 50minut przed planowanym rozpoczęciem zajęć). Odpisała jej, że niestety grupa się rozeszła, przepraszamy za kłopot, ale tak zrozumieliśmy jej wiadomości. A ta na to oburzona, że dla nas w trybie pilnym odwołała wszystko i przyjechała. No i jak żyć no. Napisałam, że przepraszam w imieniu grupy, że niejasno zrozumieliśmy jej przekaz i jestem tak zła na babsztyla. Kpina jakaś 
Idę odkurzyć, troszkę ogarnąć w domu, jak wrócę z herbatką to Was nasdrobię w ramach relaksu!
|
|
|