2013-05-31, 11:46
|
#682
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Miasto Gołębi
Wiadomości: 2 753
|
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw! cz. IV
Cytat:
Napisane przez cacajuate
Mam kolezanke, ktora biega sobie o tak, czasem. W zeszlym roku stwierdzila, ze raz w zyciu przebiegnie maraton. Bez wielkich przygotowan, o zeby przebiec powolutku w te 5h. Jak zaczynala treningi i czasem przychodzila na dluzsze zawody to mnie pytala "ale nie nudzi ci sie tyle czasu biec? te 2h? Co wtedy robic ? " ja: "patrz na rozowe panie". Ona na to "co?!" ja: "po prostu lejesz z fioletowych i rozowych pan, nie pytaj, przekonasz sie". Po jednym biegu malo sie nie udusila ze smiechu i juz wiedziala, o czym mowie. Paniusie cale w rozowych ciuszkach, full makijazu i ulozonych wloskach. I tak biegna 15 km 
|
Ja tam nie widzę nic zabawnego w kolorowych (również różowych) ubraniach do biegania. Ba, sama zaczęłam kupować kolorowe bo po 1. bezpieczniej niż cała na czarno (zwłaszcza jak się biega wieczorem w miejscach gdzie sporo rolkarzy i rowerzystów a oswietlenie kiepskie), 2. bo kolorowe sa ładne i jakoś lepiej się w nich czuje - mam wrażenie, że wyglądam ładniej wiec samopoczucie lepsze i motywacja rośnie ułożone włoski do biegania sa pewnie możliwe jak się ma ich mało, przy mojej burzy włosów zaraz się nawet kucyk rozwala a makijaż to już rzeczywiście przegięcie ... chociaż ostatnio ogladałam jakiegos bloga, dzieczyny, która na każde zawody się maluje. ja zaraz jestem czerwona i pocę się na twarzy ale jak ktoś nie ma tego problemu to w sumie niech sie maluje, a co
|
|
|