|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
|
Dot.: Styczniowo-lutowe mamusie 2013 część V.
Hej hej, wpadłam na chwilę 
Cytat:
Napisane przez elllmi
hej
źle mi jest TŻ nie przyjechał, jesteśmy w stanie wojny od tamtej niedzieli, nawet nie wiem, co się u niego dzieje, bo nie rozmawialiśmy prawie tydzień już
|
Jej to niedobrze, uparciuch z niego...
Cytat:
Napisane przez s i l v e r
Jaka ta pogoda durna! Albo czika nie do zniesienia albo deszcz przez parę dni bez przerwy! Nie może być tak 22-25 stopni bez cziki i deszczu?!?!
A u nas wczoraj mega wielki grad leciał! Ale takiego jeszcze nigdy nie widziałam. Dobrze że w domu byliśmy.
Potem mega burza i ulewa.
|
Ejj!! To nie fair jaka burza? U nas znów 10 minut pogrzmiewało a potem słońce wyszło. A dziś to już tylko popadało.
Do bani ta pogoda. Albo zimno i leje, albo taki upał że wyjść się nie da 
Cytat:
Napisane przez Aga8484
Siedzę u teściów, Zuzia śpiąca, teść chodź do dziadzia, chodź, będziesz spała i ja przyciąga do siebie noż normalnie,a ja to co ja jestem od usypiania mojego dziecka
Boshe jak ja go nie mogę :banghead:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
|
 
Cytat:
Napisane przez blogerka
Hej dziewczyny, nie pisalam bo calymi dniami poza domem bylismy praktycznie.
w czwartek bodajze zabralam Boryska nad wode, bylo super! Chociaz troszke sie balam bo bylam jedyna osoba z takim malutkim dzieckiem - nie liczac jakies cyganskiej rodziny (powaznie), ktora nawiasem mowiac przyczepila sie nas, wiec po kilkunastu minutach "ucieklismy" bo mialam dość ich przechwalania sie ze ich dziecko juz siedzi (jakos przez kilka godzin obserwowalam ich i nie zauwazylam , no chyba ze chodzi im o to ze jak go posadza podpartego) poza tym ich dziecko "je wszytsko juz" (yyyy.. nie wiem o co chodziulo?!) no i z wstretem sie prawie na nas popatrztyly jak Borysowi sie ulalo - miniamlnie jak na niego <hahaha>
Ale ogolnie dzien byl udany
Doszlam do wniosku ze ja mocno opozniona jestem w rozszerzaniu diety
Kurde, nie mam o tym bladego pojecia
Borys skonczyl 5 miesiecy 12 czerwca
a do tej pory je marchewke, jablko, gruszke, dynie z ziemniakem, i zupke jarzynowa - po ltorej byc moze mial alergie, wiec odstawiulam i bede probvowac znowu za jakeis 2 dni
Siostra TZ powiedziala ze jak dziecko ma alergie to zeby jedna nowosc na tydzien wprowadzac ... hmmm
---------- Dopisano o 19:50 ---------- Poprzedni post napisano o 19:48 ----------
oczywiscie nie nadrobie Was nigdy w zyciu ale postaram byc na biezaco 
|
Co do rozszerzania diety - my 20 czerwca skończyliśmy 5 miesięcy, a jak byliśmy na szczepieniu to lekarka powiedziała żeby wprowadzać przeciery jednoskładnikowe pomału i mówiła tylko o jabłku i marchewce. A my tu już się zamierzamy do mięska powoli, przeszło jabłko, ziemniaki, marchewka, brzoskwinia, banan, brokuł, kalafior, szpinak, winogrono... co lekarz to gada coś innego
Cytat:
Napisane przez insolito
Podzielam wasze zdanie odnośnie wprowadzania pokarmów przez teściowe. Jak ja mówię, że będę się starała, żeby Piotruś jak najpóźniej jadł słodycze, a w zamian to chciałbym, aby jadł jak najwięcej owoców i warzyw, o staję się wyrodną matką, która żałuje dziecku. Dziś było powiedziane :"Trzeba spróbować wszystkiego" w kontekście nalewki z wiśni No, czujecie to? Mam dać 5-cio miesięcznemu dziecku, umoczyć palec w alkoholu. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że moja teściowa jest przekonana, że takie dawanie do spróbowania wszystkiego jest najlepsze dla dziecka . Kurcze ja naprawdę mam super teściową, bardzo dobrze się z nią dogaduję, jest dla nas ogromnym wsparciem, bardzo ją lubię , ale takie coś mnie mega denerwuje.
A my dziś kończymy 5 miesięcy
---------- Dopisano o 21:42 ---------- Poprzedni post napisano o 21:37 ----------
Ale ze mnie tępa dzida Dziękujemy wszystkim za pochwały Piotrka i jego oczek
|
za pięć miesięcy a co do t. to 
Cytat:
Napisane przez litllesweetangel
No to troche jak moja tesciowka babka ma 45 lat, pierwsze dziecko jak miala 16, teraz opiekuje sie wnukami. Zawsze mowi prosto z mostu "ja nie chce sie wpier.dalac ale.... ( tutaj swoja kwestia), wtedy ja jej cos tlumacze np. i mowie jak zamierzac robic lub podzielam jej opinie :P Super babka, bo moja mamusia to ma jeszcze informacje sprzed 20 lat i moja opinie bierze jaka wymadrzanie sie " a ona przecierz 3 dzieci wychowala".
|
O nie, skąd ja to znam... 
Cytat:
Napisane przez bijkora
Wiecie co dzisiaj odpierdzieliła moja "teściowa" 
Przyszła do mnie i zaczęła mówic przy mojej mamie, że trzeba ochrzcić dziecko, wziaść ślub (ona 1000zł dołozy  ). Ochrzcić trzeba do lipca, a imprezę zrobi sie u niej na podwórku, (chyba przy oborze), no i do rzeczy. Jeśli nie ochrzcze dziecka to ona sama to zrobi. Pójdzie do księdza powie że jestem upośledzona i jak to określiła, ochrzci ją na siebie. Bo ludzie gadają, a do tego co by było jakby Nadia umarła.
Za co Boże pokarałeś TŻ taką nawiedzoną matką ??
Najpierw cierpliwie mówilam, że to nasza sprawa itp itd, ale potem to juz specjalnie dogadywałam, że wcale nie będziemy chrzcić Nadii, a jeśli to zrobimy, to bez żadnej imprezy, tylko my i rodzice chrzestni
Tak na serio to chcemy zrobic chrzest jak się ogarniemy z kasą 
|
masakra...
dobrze że z tż lepiej i niech już tak zostanie 
Lecę już spać, jestem wykończona. Z tż dziwnie, niby humor miał lepszy ale przepaść się między nami zrobiła... Zero czułości, ehh.
A dzisiaj to miałam niezłą akcję, jutro Wam napiszę o co chodzi, a do końca jeszcze nie jestem pewna co i jak. Do jutra
|