Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Skurcze łapią,czop odchodzi..Tu szykuje się porodzik!Mamusie VII-VIII 2013,cz.18!
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2013-07-06, 11:33   #4571
moonlightdancer
Rozeznanie
 
Avatar moonlightdancer
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: UAE
Wiadomości: 606
Dot.: Skurcze łapią,czop odchodzi..Tu szykuje się porodzik!Mamusie VII-VIII 2013,cz.1

Witamy
Gratulacje dla rozpakowanych mamus : Rocky, Czarownicy, Kallisto i Cynamonowej Mam nadzieje że o nikim nie zapomniałam bo wysyp był konkretny
Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość
ją zrezygnuje z porcji dla mnie, nie to że nie lubie, mój ostatni posiłek przed porodem
To ja jako najwierniejsza podczytujaca sie ustawie po moje 2, tylko z truskawkami bo fenomenu ruskich nie rozumiem.

Cytat:
Napisane przez magdalennne Pokaż wiadomość
A teraz śmigam do fryzjera W końcu się umówiłam, tylko nie wiem czy warto mi teraz ścinać na krótko, żeby nie przeszkadzały przy karmieniu
Ja mam długie i nie ścinam ale musze się umowic na farbe jakos tak przed samym porodem zeby pozniej z niunka nie latac.

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam pytanko.. prałyście pokrowiec od materaca? czy tylko wietrzycie cały materac?
Ja nie mam pokrowca. Prałam ochraniacze i prześcieradełka chyba wystarczy. Chociaz gdybym miała pokrowiec latwo sciagalny to bym wyprala.

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
jego matka ich cale zycie wykorzystywala i oni sami w domu sprzatali bo krolowa nie bedzie. Jak mieszkalismy 6mcy u niej to tez mnie wykorzystywala,ale ja sie nie dawalam. Wprowadzilam moje nowe zasady. Na poczatku oni mysleli, ze ja bede dla nich wszystkich gotowac. Powiedzialam Tz, ze jak chce mnie jeszcze zobaczyc to sorry,ale tak nie bedzie . To byl koszmar poprostu. Ona tylko w kolo jedna i ta sama zupe gotowala az rzygnac szlo. Cokolwiek co do jedzenia zrobila to wygladalo tragicznie.
Wiem, ze to wina wychowania ale tez nie przesadzajmy jak facet chce to sie nauczy i zrobi. Moj w domu nie robi nic, odkurzacz chyba dotykal tylko raz jak go kupil i wnosil do domu a do kuchni nawet nie zaglada. Wiem, ze tak byl wychowany bo od dziecka mieli nianki i pomoce domowe. Nawet jego siostry sa takie same jak on ale mysle ze gdyby bardzo chcial to dalby rade. Tyle ze ja lubie sprzatac a w ciazy jak do tej pory nic mnie nie boli. Z gotowaniem gorzej wiec najczesciej jemy poza domem. Gdybym nie lubila sprzatac/byloby mi zbyt ciezko to sam zaproponowal ze kogos zatrudnimy wiec w sumie nie narzekam.

Cytat:
Napisane przez domciatko Pokaż wiadomość
no juz wczoraj napisalam, ze tak sadze ze przenosze bo mi sily wczoraj wrocily i czulam sie bardzo dobrze wczoraj. hahah
ja jeszcze mam czas... 16 daleko...
Domcia a jak tam ten ananas? Ruszylo cos?
moonlightdancer jest offline Zgłoś do moderatora