Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.1
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2013-07-17, 09:39   #2693
XxXJuSstiii
Zakorzenienie
 
Avatar XxXJuSstiii
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 246
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez Elusiek Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam problem. Od tygodnia zaczęłam wysyłać CV bo już nie pracowałam od końca grudnia, a wiadomo ciężko teraz znaleźć jakąś robotę, to pomyślałam że trzeba poznać rynek i może w ciągu pół roku na coś trafię. Tż powiedział że do końca roku mogę siedzieć z małym, bo jest w stanie nas utrzymać. Ale mnie już cięgnie do nowych ludzi i roboty. No i co? Byłam na rozmowie o pracę wczoraj, w branży w której ostatnio pracowałam i to polubiłam................ ..i chcą mnie zatrudnić. Bym skakała z radości, ale co teraz zrobić z Adim? Żłobki są głownie od 6 miesiąca, czasem się trafi od 5. Niania? Jakoś przekonania nie mam Mały ma 11 tygodni i żal mi go zostawiać jak pomyślę że mogą ominąć mnie najcudowniejsze momenty jego rozwoju...... nie wiem co robić. Powiedziałam im że muszę z narzeczonym porozmawiać i odezwę się, a oni na to że do poniedziałku na mnie poczekają bo się im podobam i wzięli by mnie od razu do pracy.



A właśnie z narzeczonym........wczora j dostałam pierścionek zaręczynowy, więc już oficjalnie jestem narzeczoną Oświadczyny to była jedna wielka komedia. My jakimiś romantykami nie jesteśmy, kolacje przy świecach nas nie kręcą. Ślub planujemy od dawna, a zaręczyny to już miała być formalność bo ja chciałam mieć pierścionek Wybrałam pierścionek, wczoraj wrócił tż z pracy taki zadowolony i mi go pokazuje i zaczął wciskać na palec. A ja do niego, że nie tak szybko, a gdzie to pytanie które się zadaje zawsze To on czy wyjdę za niego. A ja na to, że znowu robi coś nie tak, bo przy zaręczynach pada się na kolana. To mój tż uklękną, w ręku trzymał pierścionek, obok przysuną Adiego w nosidełku. I pyta czy przyjmę jego i małego na wieczne odchowanie A ja na to: a mam jakieś inne wyjście? On: no już nie masz I tak zostałam narzeczoną
ja bym nie mogła zostawić takiego maluszka

fajni jesteście

Cytat:
Napisane przez salviae Pokaż wiadomość
Hej, czytam Was ale jakoś nie mogę się zebrać na pisanie Kuba skończył dzisiaj 3 mieiące i małe podsumowanie dokonań i umiejętności oraz nieumieętności :
- najważniejsze od jakiś 2 tygodni skończyły się problemy z brzuchem, kupą i bąkami podejrzewam, że pomagają powidła śliwkowe
- mały od 3 tygodni przesypia całe noce tzn. od 9 do 5-6 bez pobudki na karmienie, a pozniej po jedzeniu dosypia do 9
- w dzień śpi 3-4 razy po 30 min (mogło być lepiej, ale nie ma co narzekać)
- na nocne spanie odkładany jesst do łóżeczka i zasypia sam , w dzień trzeba się namęczyć i rozpacza strasznie jak jest zmęczony
- uśmiechy rozdaje na całego
- głuży, ale bez szaleństw, mniej niż 3 tygodnie temu
- zabawki boksuje, ale nie umie złapać i wsadzić do buzi (Przemek )
- ssie piątke tak, że słychać w całym domu, ale nie umie ssać smoka
- lubi leżeć na brzuszku, ale ani razu nie udało się mu przewrocić na plecy
- nie śmieje się na głos
- karmimy się cycem z powodzeniem, w dzień co 2-3 godziny, w nocy nic
- nie musze juz spac w biustonoszu i wkładek uzywam czaem tylko
-waży 7 kg

Magusia ja chyba się nigdy nie zastanawiałam tyle nad karmieniem co ty, karmiłam tak jak mały chciał, były już ze 3 okresy kiedy musiałam z dwóch bo chciał, wczoraj i przedwczoraj karmiłam co 2 godziny, dzieciak rośnie więc jest ok


ja właśnie też nigdy nie kminiłam tyle karmiłam i już
Cytat:
Napisane przez salviae Pokaż wiadomość
a zapomnialam dopisac, mały nie toleruje wózka i kisimy sie w domu
a nosidło??
My jednak częściej używamy wózka niż chusty choć wole chustę ale jak jest tak gorąco to byśmy się zapocili, nosidło też tak grzeje??


Vil umiejętności Przemcia też zacytowałam ale mi wsiąknęło dla niego!!!

===

dzień dobry!
za nami dobra nocka, o 4:00, jak mężu wstał do pracy wzięłam Bartulę do siebie, trochę się pouśmiechał, zjadł i zasnął, później postękał, więc wzięłam go na kolana i popierdział i zasnął w takiej pozycji później na chwilę na brzuch go wzięłam ale wyczułam, że pajac mu przeciekł, więc przewinęłam i po spaniu ale i tak niezły wynik - 9:30

teraz gotuję kalafior na obiad, zrobię szybkie pranie ręczne i lecimy na spacerek
__________________
Justi







Edytowane przez XxXJuSstiii
Czas edycji: 2013-07-17 o 09:41
XxXJuSstiii jest offline Zgłoś do moderatora