Nie opowiem pikantnych szczegółów, bo moderator chyba by mnie zablokował, ale było barrrdzo pikantnie

A tak z samych wakacji to cudownie, choć pogoda była tylko w sobotę i w niedzielę, wcześniej dnie spędzaliśmy w bluzach i długich spodniach

Byliśmy m.in. na kajakach i było bombowo, oboje uwielbiamy spędzać wakacje aktywnie, choć w sobotę uprawialiśmy typowy smażing

Tż był zachwycony tym, jak czysta woda byla w jeziorze.
Ja się nie kąpałam, bo mam fobię, że mnie ryby pogryzą 
Całkiem ładnie się opaliłam, ale też trochę poparzyłam

Chyba nawet jakbym miała krem z SPF1000 to bym się spiekła
A, gadaliśmy o ślubie cywilnym. Tż chce listopad, bo będzie wtedy piąta rocznica naszego związku, ale ja jednak skłaniam się albo ku wycieczce za granicę (wtedy byłoby w wakacje), albo ku wymarzonemu czerwcowi i małemu garden party po wszystkim
