muszę się Wam pochwalić malutkim szczęściem
W poniedziałek szóstego czerwca mój narzeczony wreszcie został wybierzmowany. A niedługo rusza cała machina planowania szczegółowego. Ślub planujemy na wrzesień przyszłego roku.
Cieszę się, że cała moja i jego rodzina była razem, że była to piękna, duchowa uroczystość, a w naszych sercach pozostała taka silna nadzieja i radość. Coś niesamowitego.
Wzruszył mnie mój Misio kochany, kiedy powiedział, iż w Kościele pomyślał, że już niedługo złożymy sobie przysięgę, że bycie razem tak go pozytywnie nastraja.
Sorki za rozpisanie, ale tak mnie to pozytywnie nastraja, że musiałam się tym z Wami podzielić.
|