Halo
wczoraj mieliśmy aktywny dzień

rano basen, potem grill, wieczorem zakupy i kolacyjka w restauracji
mały był bardzo grzeczny, tylko oczywiście musiał się obesrać po szyje jak czekaliśmy na jedzenie

dobrze, że miałam zapasowe ciuszki

no i jak zwykle karmiłam jak przynieśli moje jedzenie
dzięki Tracy jedliśmy wczoraj o

6.45, 8.30 (ale tu z mojej inicjatywy bo na basen szliśmy), 11.30, 14.30,17.30, 20 i o 3.30 w nocy

pobudka o 7

jestem dumna ze swojego dziecka, niestety ze spaniem walczymy dalej

mimo wszystkich zaleceń mały ma kilka drzemek dziennie po 30-40 minut

i wstaje zaspany ale nie idzie go dalej ułożyć

no nic będziemy dalej walczyć, super, że jedzenie opanowaliśmy

---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:37 ----------
a i kończymy dzisiaj 3 miesiące
